Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Biedronka Biek na Bielanach: hałas, Glovo i codzienne zmagania mieszkańców

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 24 lutego 2026

#biedronka#glovo#warszawa

Czy zakupy na klik muszą oznaczać niekończący się hałas?

Wyobraź sobie: spokojny poranek, kawa na balkonie, delikatne słońce. Miało być idealnie – bo przecież Bielany to jedna z tych dzielnic Warszawy, gdzie ludzie szukają ciszy i odrobiny wytchnienia od miejskiego zgiełku. Tymczasem mieszkańcy bloku przy ulicy Oczapowskiego zamiast kontemplować widok, liczą kolejne podjazdy kurierów Glovo i przeklinają wózki widłowe rozładowujące kolejne dostawy do lokalnego mikromagazynu Biedronka Biek.

Nowoczesna logistyka kontra codzienność

Od 2021 roku przy Oczapowskiego 15 działa Biedronka Biek – punkt, z którego zamówienia realizowane są przez aplikację Glovo. Mówiąc wprost: to centrum błyskawicznych zakupów, gdzie od godziny 7 rano do 2 w nocy przez cały tydzień trwa ruch. W Warszawie takich miejsc jest kilka, a w całej Polsce około 30. Dla fanów wygody – rewelacja. Dla sąsiadów – niekoniecznie.

Przeczytaj też: Nieświeża żywność w Biedronce: Sanepid interweniuje w Warszawie

Przeczytaj też: Hałas od Biedronki na Bielanach – mieszkańcy kontra szybkie zakupy i Glovo

Dostawy na parterze, hałas na każdym piętrze

Część mieszkańców wprowadziła się tu z nadzieją na spokojną lokalizację. Niestety, szybko okazało się, że lokale usługowe na parterze nie zawsze są tak "nieuciążliwe", jak obiecywano. Codzienne dostawy towarów odbywają się ciężarówkami i wózkami widłowymi. Kiedyś rozładunek zaczynał się o 6 rano, potem o 7, teraz około 8 – ale to niewielka pociecha. Hałas generowany przez wózek widłowy wjeżdżający do środka lokalu rozchodzi się po wszystkich kondygnacjach. Nie trzeba być szczególnie wrażliwym na dźwięki, by poczuć dyskomfort.

Kurierzy Glovo: skuter, rower, samochód – ruch non stop

Kolejna kwestia to nieprzerwany ruch kurierów Glovo. Zamówienia muszą być szybkie, a to oznacza, że przez cały dzień podjeżdżają skuterzyści, rowerzyści, kierowcy aut – czasem co dziesięć minut. Latem sytuacja jest szczególnie dokuczliwa. Wystarczy wyjść na balkon, żeby usłyszeć głośne rozmowy, muzykę, a nawet poczuć dym papierosowy unoszący się z okolicznych chodników. Taki "bonus" do zamówień – ale nie dla klienta, a dla sąsiadów.

Czy można coś z tym zrobić?

To nie pierwszy przypadek w Polsce, gdy mikromagazyny i punkty odbioru zakupów budzą kontrowersje. W teorii parter miał być przeznaczony na działalność, która nie przeszkadza mieszkańcom. W praktyce – logistyka nowoczesnych zakupów bywa głośna i intensywna. Na co mogą liczyć mieszkańcy? Sąsiedzi z Bielan próbują interweniować, zgłaszają sprawę do wspólnoty, rozmawiają z przedstawicielami Biedronki, szukają kompromisów. Ale czy to wystarczy?

Zakupy online – wygoda kontra komfort życia

Nie da się ukryć, że zakupy przez aplikacje, takie jak Glovo czy Biek, zmieniły oblicze handlu detalicznego. Szybka dostawa, szeroki wybór produktów, dostępność praktycznie przez całą dobę – to ogromny plus dla klientów. Ale czy ktoś myśli o tych, którzy mieszkają tuż obok takich punktów? Technologia pędzi, a z nią zmieniają się realia życia w mieście.

Warto spojrzeć na to z dwóch stron. Z jednej – coraz więcej osób korzysta z błyskawicznych zakupów, bo to po prostu wygodne. Z drugiej – jeśli mikromagazyn działa praktycznie non stop, mieszkańcy czują się jakby żyli w centrum logistycznym. Czy to dobry kierunek? Trudno powiedzieć, bo każda nowość ma swoje jasne i ciemne strony.

Praktyczne porady dla sąsiadów mikromagazynu

Jeśli mieszkasz blisko podobnego punktu Biedronka lub innego magazynu, możesz:

  • zgłaszać uciążliwości do wspólnoty lub zarządcy budynku;
  • rozmawiać bezpośrednio z przedstawicielami firmy;
  • monitorować natężenie hałasu (czasem warto mieć twarde dane);
  • próbować wypracować lokalne kompromisy dotyczące godzin dostaw czy ograniczeń ruchu kurierów.
Nie zawsze da się wywalczyć ciszę, ale czasem małe zmiany robią dużą różnicę. Warto też pamiętać, że podobne punkty powstają w całej Polsce – nie tylko w Warszawie. Kwestia codziennego komfortu powoli staje się tematem ogólnokrajowym.

Biedronka, Glovo – nowe wyzwania dla mieszkańców miast

Czy to tylko przejściowy problem, czy nowa rzeczywistość? Czas pokaże. Jedno jest pewne – zakupy na klik zmieniają nie tylko sposób, w jaki kupujemy, ale też jak żyjemy. Dla jednych to ułatwienie, dla drugich – codzienna walka o ciszę. Warto o tym pamiętać, planując nowe inwestycje czy wybierając miejsce zamieszkania. Hałas, ruch, dym papierosowy – niby drobiazgi, a potrafią skutecznie zepsuć wymarzoną atmosferę.