Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Biedronka bije kolejne rekordy – Polacy wydali miliardy w sklepach sieci

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 31 marca 2026

#biedronka#handel detaliczny#wyniki finansowe

Biedronka rośnie: miliardy złotych zostawione w sklepach

Czy ktoś jeszcze jest w stanie wyobrazić sobie codzienne zakupy bez Biedronki? Trudno. Ta sieć już dawno przestała być tylko miejscem na szybkie pieczywo i mleko – dziś to prawdziwy gigant, który ściąga do siebie tłumy każdego dnia. Najnowsze wyniki pokazują, że Polacy zostawili w Biedronce miliardy – i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek tej ekspansji.

Sieć należąca do Jeronimo Martins w 2025 roku zanotowała wzrost sprzedaży o 5,9% (licząc w złotych). To nie są drobne monety – w przeliczeniu na euro, przychody całej grupy sięgnęły aż 36 miliardów. W porównaniu z poprzednim rokiem to wzrost o 7,6%. W czasach, gdy wielu narzeka na drożyznę lub trudniejsze warunki, Biedronka wyraźnie pokazała, że potrafi odnaleźć się nawet na trudnym rynku.

Mniej kosztów, więcej sklepów, większa wydajność

Co stoi za tym sukcesem? To nie tylko popularne promocje czy świeże bułki z rana. Sieć postawiła mocno na efektywność. W 2025 roku otwarto aż 181 nowych sklepów i zmodernizowano 200 już istniejących placówek. To nie koniec – w planach na najbliższy czas są kolejne 120 nowych sklepów netto i modernizacja około 250 punktów w całej Polsce.

No i nie można zapomnieć o liczbach, które cieszą inwestorów: EBITDA wzrosła o 9,8%, a marża EBITDA sięgnęła 7,9% (rok wcześniej było to 7,7%). Czyli nie tylko więcej sklepów, ale i lepsze zarabianie na każdym z nich.

Ekspansja Biedronki wychodzi poza Polskę

Może to zaskakujące, ale Biedronka nie zamierza ograniczać się do naszych granic. Sieć coraz śmielej puka do drzwi Słowacji – w planach jest uruchomienie 35 sklepów u naszych południowych sąsiadów. Dodatkowo firma zamierza postawić pierwszy w Polsce zautomatyzowany magazyn i kolejne centrum dystrybucyjne.

Co to oznacza dla polskiego rynku? Więcej sklepów to więcej miejsc pracy, ale też większa konkurencja i rosnące oczekiwania klientów. Prezes Jeronimo Martins w Polsce przyznaje, że firma planuje dalsze inwestycje w rozbudowę i modernizację, a także wdrażanie nowych rozwiązań technologicznych, które mają jeszcze bardziej usprawnić logistykę i obsługę w sklepach. W praktyce możemy się spodziewać jeszcze lepszych promocji, krótszych kolejek i – być może – ciekawych zmian w ofercie.

Elastyczność to klucz w handlu

Rynek detaliczny w Polsce to prawdziwa dżungla. Konkurencja nie śpi – Lidl, Aldi, Netto, a nawet lokalne delikatesy nie zamierzają oddać pola bez walki. Zarząd Biedronki nie ukrywa, że najbliższe miesiące będą pełne wyzwań. Szczególnie interesująco zapowiada się pierwsza połowa 2026 roku, kiedy firma chce być gotowa na każdą ewentualność i szybko reagować na zmiany w otoczeniu rynkowym.

Hebe i e-commerce – nie tylko spożywka

Ciekawostką dla wielu może być fakt, że Jeronimo Martins nie zamierza rezygnować z segmentu drogeryjnego. Marka Hebe, która przez lata zdobyła sympatię klientów, planuje powiększyć się o około 30 nowych lokalizacji w Polsce. Ale to nie wszystko – coraz większy nacisk kładzie się na rozwój sprzedaży internetowej. Wygląda na to, że Polacy coraz częściej szukają dobrych okazji nie tylko w sklepie stacjonarnym, ale i w sieci.

Warto tu dodać, że Hebe już dziś jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się graczy na rynku beauty, a integracja z platformą e-commerce może sprawić, że konkurencja będzie musiała mocno się postarać, by dotrzymać kroku.

Biedronka – fenomen na polskim rynku

Nie ma co ukrywać, Biedronka to dziś nie tylko sklep – to już część polskiej codzienności. Wiele osób nie wyobraża sobie porannej kawy czy obiadu bez wizyty w tej sieci. Fakt, że w 2025 roku Polacy wydali tam rekordowe miliardy, to najlepszy dowód, jak mocno Biedronka wpisała się w nasze zwyczaje zakupowe.

Nie można też pominąć jednej rzeczy: mimo inflacji i rosnących kosztów życia, klienci wciąż szukają niskich cen i atrakcyjnych promocji. Biedronka wydaje się być jedną z tych sieci, które najlepiej rozumieją, czego potrzebujemy – i nieustannie podkręca ofertę, żebyśmy nie szukali gdzie indziej. Planowane inwestycje na poziomie 1,2 mld euro i wypłata dywidendy 408,5 mln euro to tylko kolejny dowód na to, jak silną pozycję udało się wypracować tej marce.

Co dalej? Czekamy na kolejne niespodzianki

Czy Biedronka zwolni tempo? Mało prawdopodobne. Wszystko wskazuje na to, że sieć nadal będzie zaskakiwać promocjami, inwestować w nowe technologie i rozbudowywać swoją sieć. A my – klienci – z jednej strony narzekamy na kolejki przy kasach, z drugiej nie wyobrażamy sobie zakupów gdziekolwiek indziej. Może to jest właśnie sekret sukcesu tej marki? Jedno jest pewne: w najbliższych miesiącach wciąż będzie o niej głośno.