Biedronka i Dino już kuszą roślinami. Sezon ogrodowy startuje wcześnie
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 12 marca 2026
Wiosna na paletach: Biedronka i Dino już ruszają z ofertą ogrodową
Który z nas nie przeszedł się ostatnio do sklepu tylko po chleb, a wrócił z… tują w ręku? No właśnie. Ledwo temperatura w Polsce podskoczyła powyżej dziesięciu stopni, a sieci handlowe jak na komendę wystawiły całe palety z drzewkami, krzewami, workami ziemi i cebulami kwiatów. Mowa oczywiście o Biedronce i Dino, które już na przełomie zimy i wiosny zamieniły wejścia do swoich sklepów w prawdziwe ogrodnicze markety.
Sadzonki i krzewy przed sklepem – czy to już czas?
Nie da się ukryć, że te ogródkowe ekspozycje działają jak magnes. Wchodzisz po masło, a tu tuja Szmaragd na dzień dobry – 100/120 cm za 22,99 zł, drzewa owocowe po 19,99 zł, krzewy owocowe nawet za 8,99 zł. Róże dwukolorowe premium za 9,99 zł? Trudno przejść obojętnie. Biedronka rozstawia je zarówno przed wejściem, jak i tuż za drzwiami, więc nawet jeśli nie planowałeś ogrodu, zaczynasz się zastanawiać, czy nie czas coś posadzić.
W Dino podobny klimat. Tam od lat sezonowa oferta ogrodowa to już stały punkt programu. Bratki w opakowaniach po 10 sztuk za 9,99 zł schodzą na pniu, a tuja – choć niższa, bo 50 cm – kosztuje tylko 9,99 zł. Hitem ostatnich dni jest laurowiśnia za 49,99 zł, zwłaszcza że po tej zimie wiele ogrodów wymaga odświeżenia – mróz nie miał litości dla delikatniejszych krzewów.
Ogrodniczy boom czy przedwczesny entuzjazm?
No dobrze, ale czy połowa marca to faktycznie dobry moment na sadzenie? Wielu klientów, przystając przy paletach, zadaje sobie to pytanie. Pogoda w Polsce to przecież loteria – bywało, że zima wracała z przytupem nawet w kwietniu. Eksperci i ogrodnicy nie są jednak tacy sceptyczni. Wiosna, szczególnie jej początek, to naprawdę dobry czas na sadzenie drzew owocowych, zwłaszcza tych, które źle znoszą zimowe przymrozki. Klucz? Ziemia musi być już rozmarznięta, zanim rośliny ruszą z kopyta z wegetacją.
Co radzą praktycy?
Sadownicy podkreślają, że sztywne zasady nie istnieją – wszystko zależy od pogody. Jeśli gleba jest zbyt mokra albo w prognozach widać powrót mrozów, lepiej się wstrzymać. Ale jeśli trafi się kilka cieplejszych dni, a ziemia daje się kopać bez problemu, można działać. Warto też przyjrzeć się sadzonkom – im świeższe, tym większa szansa, że się przyjmą. Dobrze przygotowane stanowisko, trochę cierpliwości i można liczyć na solidny plon jeszcze tej jesieni.
Biedronka, Dino i polska wiosna – czy sezon ogrodowy już się zaczął?
Z jednej strony – sieci handlowe ewidentnie się spieszą. Z drugiej – wielu z nas właśnie teraz łapie ogrodniczego bakcyla. Po długiej zimie sam widok zielonej rośliny cieszy oko, a zapach ziemi w worku potrafi wywołać nostalgię za dzieciństwem u babci na działce. To chyba nie przypadek, że klienci wykupują bratki w wielopakach, obsadzając donice na balkonach i rabaty pod oknami. Często to pierwsza próba, czy zima faktycznie już się wycofała.
Nie brakuje też głosów, że to trochę za wcześnie – ale jeśli ktoś ma szklarnię albo parapet w nasłonecznionym mieszkaniu, może zaryzykować i zacząć sezon wcześniej niż sąsiad. Zwłaszcza że ceny są kuszące, a wybór z każdym tygodniem będzie tylko większy.
Na co zwrócić uwagę, kupując rośliny w markecie?
Z praktycznego punktu widzenia – warto sprawdzić, czy sadzonki nie są przesuszone albo uszkodzone. Zdarza się, że w tłoku zakupowym palety stoją na słońcu lub przeciągu, co nie każdej roślinie służy. Lepiej kupować te, które wyglądają świeżo i zdrowo.
Przy zakupie ziemi warto czytać skład – nie każda uniwersalna mieszanka nada się do wszystkiego, a specjalistyczne podłoża (np. do róż czy iglaków) często w tej samej cenie, co zwykłe.
Wiosenne zakupy – spontaniczne czy z głową?
Trudno się dziwić, że z roku na rok sezon ogrodowy zaczyna się coraz szybciej. Sieci wiedzą, że Polacy lubią mieć wszystko pod ręką – a jeśli jeszcze można kupić sadzonki razem z codziennymi zakupami, tym lepiej. Jednak zanim rzucimy się na pierwszą lepszą paletę z drzewkami, warto chwilę się zastanowić. Pogoda lubi płatać figle, a ogród to nie tylko dekoracja na wiosnę, ale inwestycja na lata.
Czy wiosna już naprawdę przyszła, czy to tylko marcowy żart? Odpowiedź poznamy, gdy sprawdzimy, czy przetrwały nasze pierwsze bratki. A póki co – może faktycznie warto zaryzykować i wrócić z Biedronki nie tylko z bułkami, ale też z małym kawałkiem przyszłego ogrodu.