Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Biedronka kusi młodych: pensja 9300 zł na start i pakiet benefitów

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 16 marca 2026

#biedronka#praca#benefity

Czy praca w Biedronce to nowy złoty graal dla młodych?

Kto z nas nie zetknął się z Biedronką? Dla wielu to codzienny przystanek po świeże pieczywo, szybki obiad czy okazję na promocję. Ale tym razem największa sieć handlowa w Polsce zaskakuje czymś zupełnie innym – ofertą pracy, która naprawdę robi wrażenie.

Nie pamiętam, by jakikolwiek program dla absolwentów w polskim handlu zaczynał się od wynagrodzenia 9300 zł brutto miesięcznie. Brzmi jak żart? A jednak. Biedronka właśnie ruszyła z rekrutacją do jubileuszowej edycji swojego programu rozwojowego dla przyszłych liderów. Jeśli właśnie kończysz studia lub jesteś na początku kariery, warto się temu przyjrzeć.

Program, który otwiera drzwi

O co właściwie chodzi? Sieć daje młodym szansę poznania od środka nie tylko Biedronki, ale też Hebe – czyli dwóch potężnych marek należących do Jeronimo Martins. Program jest skierowany do osób gotowych na intensywną naukę i... szybki start. Nie ma tu taryfy ulgowej. Od pierwszego dnia dostaje się umowę o pracę i pełne wynagrodzenie. Zero praktyk za pół darmo, zero kombinowania.

9300 zł na start – o co chodzi?

Kwota pojawia się w oficjalnych materiałach rekrutacyjnych i faktycznie robi wrażenie. Mowa o wynagrodzeniu miesięcznym brutto. Oczywiście, na rękę wyjdzie mniej – ale nawet po odliczeniu podatków, pensja wciąż przebija większość startowych ofert w branżach takich jak sprzedaż, logistyka czy nawet IT na stanowiskach juniorskich. W dodatku, do pensji dorzucane są tzw. benefity. I to nie byle jakie.

Co dostaje uczestnik programu?

20 benefitów pod jednym adresem

Można by pomyśleć: pewnie multisport albo prywatna opieka medyczna. Owszem, to też jest. Ale lista jest znacznie dłuższa. Biedronka chwali się aż 20 benefitami. Wśród nich:

  • dofinansowanie nauki języków obcych,
  • elastyczny czas pracy,
  • ubezpieczenie na życie,
  • premie roczne i kwartalne,
  • bony na zakupy w Biedronce i Hebe,
  • programy rozwojowe i szkolenia,
  • wsparcie psychologiczne.
Niektóre benefity brzmią jak z katalogu firm technologicznych, a nie sieci handlowej. Czuć, że Biedronka chce przyciągnąć młodych, którzy mają w głowie nie tylko szybkie pieniądze, ale szansę na rozwój i stabilność.

Dwie ścieżki do wyboru: sklep czy centrala?

Ciekawostka: kandydaci mogą sami zdecydować, w którą stronę chcą się rozwijać. Do wyboru są dwie ścieżki:

  1. Operacyjna – czyli zarządzanie sklepem, zespołem, poznawanie codziennych wyzwań handlu detalicznego od podszewki.
  2. Biznesowa – praca w biurze, w działach takich jak logistyka, marketing, IT czy HR.

To chyba pierwszy taki program, gdzie nie trzeba na starcie wybierać raz na zawsze. Organizatorzy podkreślają, że uczestnik może spróbować obu ścieżek – i dopiero potem podjąć decyzję, gdzie czuje się najlepiej.

Stabilność i... szybka ścieżka awansu?

Z perspektywy młodego pracownika stabilność zatrudnienia bywa dziś rzadkością. Biedronka deklaruje, że daje ją już od pierwszego dnia. Po ukończeniu programu (który trwa zwykle rok) można liczyć na stałą, samodzielną rolę w organizacji. Przeskok z pozycji absolwenta do menadżera sklepu czy specjalisty w centrali wydaje się bardzo realny.

Warto dodać, że w poprzednich edycjach spora część uczestników programu zostawała w firmie na dłużej. Sieć lubi się tym chwalić – i trudno się dziwić. Rzadko się zdarza, by taki „inkubator liderów” działał w polskim handlu na taką skalę.

Zainteresowanie? Ogromne

Jak się można domyślić, liczba zgłoszeń już teraz jest bardzo wysoka. W czasach, gdy inflacja nie odpuszcza, a rynek pracy bywa nieprzewidywalny, stabilna pensja i benefity są na wagę złota. Biedronka nie ukrywa jednak, że oczekiwania wobec kandydatów są spore. Liczy się nie tylko wykształcenie, ale też gotowość do nauki, mobilność i otwartość na zmiany.

Czy warto spróbować?

To oczywiście zależy. Jeśli szukasz szybkiej ścieżki kariery, stabilizacji i rozwoju – trudno o lepszą ofertę na start. Z drugiej strony, praca w handlu to nie bułka z masłem. Tempo, presja, zmiany – to codzienność tej branży. Ale jeśli nie boisz się wyzwań, a do tego chcesz zapunktować w CV czymś naprawdę konkretnym, program Biedronki może być strzałem w dziesiątkę.

Podsumowując – czy Biedronka właśnie wyznacza nowe standardy na rynku pracy dla młodych? Wszystko na to wskazuje. A konkurencja pewnie już analizuje, czy nie podnieść poprzeczki.