Biedronka kusi promocjami na niedzielę handlową: 4 produkty za 1 zł i nie tylko
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 25 kwietnia 2026
Niedziela handlowa w Biedronce – czy warto się skusić?
Przyznajcie – kto z nas nie lubi okazji, które pozwalają wrzucić do koszyka coś ekstra za grosze? Szczególnie w czasach, kiedy ceny w sklepach potrafią skutecznie zniechęcić do większych zakupów. Tymczasem Biedronka znowu wyciąga asa z rękawa i na najbliższą niedzielę handlową, 26 kwietnia, szykuje promocje, które potrafią zrobić różnicę w domowym budżecie. Brzmi znajomo? A jednak co jakiś czas potrafią jeszcze czymś zaskoczyć.
Dłużej otwarte sklepy – więcej czasu na łowy
Nie jest tajemnicą, że niedziela handlowa to święto dla łowców okazji. Sieci handlowe wyczuwają ten klimat i właśnie wtedy wdrażają promocje, które trudno przeoczyć. Biedronka do tego dołożyła wydłużone godziny otwarcia – w wielu miejscach sklepy będą czynne do 22:00, a w niektórych nawet dłużej. Dla zapominalskich i tych, którzy lubią kupować na ostatnią chwilę, to spore ułatwienie. Zwłaszcza że kto był choć raz w niedzielę handlową po południu, ten wie, że kolejki potrafią być naprawdę konkretne.
Promocje tylko z kartą lub aplikacją Moja Biedronka
Warto o tym pamiętać: większość niedzielnych promocji Biedronki to gratka wyłącznie dla posiadaczy karty lub aplikacji Moja Biedronka. Bez tego ani rusz – rabaty się nie naliczą, a ceny pozostaną standardowe. To już taki standard na rynku: lojalność ma się opłacać, więc lepiej zawczasu pobrać apkę lub wygrzebać kartę z portfela. Przy okazji – limity zakupowe są bardzo realne, więc jeśli planujecie większe zapasy, warto przeczytać szczegóły na etykietach lub w aplikacji.
Co konkretnie Biedronka wrzuciła do koszyka promocji?
Praliny Raffaello – klasyka za złotówkę
Jest jeden z tych hitów, które zawsze znikają błyskawicznie z półek. Praliny Raffaello 150 g – jeśli kupisz dwa, za drugie opakowanie zapłacisz tylko złotówkę. Maksymalnie można zgarnąć osiem opakowań, z czego cztery będą w tej promocyjnej cenie. To nie jest zła okazja, zwłaszcza jeśli ktoś planuje słodki prezent albo po prostu lubi mieć coś do kawy na czarną godzinę.
Arbuz – połowa ceny, pełnia smaku
Na wiosnę i początek sezonu grillowego nie ma nic lepszego niż soczysty arbuz. Tym razem w Biedronce kilogram kosztuje 3,99 zł – to niemal połowa wcześniejszej ceny (7,99 zł/kg). Dla wszystkich, którym tęskno do letnich smaków, to miły akcent i pretekst, by przypomnieć sobie, jak smakuje prawdziwe słońce.
Lody Marletto 2+2 gratis – miksuj, jak chcesz
Lody Marletto to już klasyka wśród promocji sezonowych. W tej edycji Biedronka idzie o krok dalej – promocja 2+2 gratis obejmuje wszystkie warianty: rożki, kubki, kanapki i tubki. Można je dowolnie łączyć, więc jeśli ktoś ma rodzinę o skrajnie różnych gustach lodowych, nie powinien narzekać. Limit to osiem sztuk na dzień, z czego cztery gratis. W praktyce – bierzesz cztery rodzaje, płacisz za dwa, a radość podwójna.
Grillowe hity – mięsa taniej
Sezon grillowy coraz bliżej, a Biedronka nie zasypia gruszek w popiele. Karkówka, boczek, kiełbaski grillowe – wszystko to łapie się na promocję „drugi produkt 70% taniej”. Co ważne, można mieszać różne rodzaje mięs, a rabat naliczany jest na tańszy z produktów. Kto planuje weekendowe spotkania przy grillu, ten wie, ile można na tym zaoszczędzić, zwłaszcza przy większych zakupach.
Zakupowe ograniczenia – o czym trzeba pamiętać?
Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Limity na produkty (na przykład na praliny czy lody) są realne, więc nie ma co liczyć na zrobienie ogromnych zapasów. Poza tym rabaty naliczane są na najtańszy produkt w zestawie – to stary handlowy trik, ale zawsze warto mieć go na oku. No i jeszcze jedno: promocje obowiązują tylko w niedzielę 26 kwietnia, więc jeśli ktoś się zagapi, kolejna taka okazja może nie trafić się szybko.
Czy te promocje robią różnicę?
Patrząc na to, jak ostatnio zmieniają się ceny w sklepach, nawet kilka złotych oszczędności na lodach czy mięsie do grilla potrafi uratować rodzinny budżet. A jeśli dodać do tego frajdę z polowania na promocje, niedziela handlowa może zamienić się w całkiem przyjemny rytuał. Oczywiście – nie wszystko opłaca się kupować na zapas, ale kto nie lubi spróbować nowego smaku lodów albo zjeść kawałka arbuza w środku kwietnia?
Nie ma się co łudzić – sieci handlowe dobrze wiedzą, jak przyciągnąć klientów. Ale jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym, dlaczego by nie skorzystać? Niedziela 26 kwietnia to w Biedronce dzień pełen okazji – kto pierwszy, ten lepszy. Warto się rozejrzeć, zanim półki opustoszeją, a promocje przejdą do historii.