Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 3 min czytania

Biedronka napędza ambitne plany Jeronimo Martins – co to oznacza dla Polski?

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 19 marca 2026

#biedronka#jeronimo martins#handel detaliczny

Polska Biedronka na europejskim świeczniku

Czy ktoś jeszcze wyobraża sobie polski krajobraz bez żółto-czerwonego szyldu Biedronki? Trudno. Sklepy tej sieci tak mocno wrosły w codzienność, że wizyta po świeże bułki albo szybkie zakupy na grilla stały się niemal rytuałem. Ale mało kto wie, jak ogromną rolę Biedronka odgrywa nie tylko w naszych portfelach, ale i w wielkich, międzynarodowych planach. Właściciel sieci, portugalska grupa Jeronimo Martins, właśnie stawia na Polskę jak nigdy wcześniej.

50 miliardów euro – cel, który robi wrażenie

Wyobraźcie sobie liczbę z dwanaście zerami. Tyle właśnie, bo aż 50 miliardów euro, chce do 2030 roku osiągnąć Jeronimo Martins. Ambitnie? Mało powiedziane. To strategia, która stawia tę grupę w gronie największych detalistów w Europie. I co ciekawe, głównym silnikiem tego wzrostu ma być właśnie Polska. A dokładniej – Biedronka, która już teraz odpowiada za lwią część przychodów portugalskiego giganta.

Dlaczego Polska?

Odpowiedź jest prosta, a zarazem złożona. Po pierwsze – polski rynek detaliczny wciąż ma potencjał wzrostu. Nawet mimo inflacji i niepewności gospodarczej, Polacy nadal chętnie robią zakupy w dyskontach. Biedronka umiejętnie odpowiada na te potrzeby: szybkie zakupy, niskie ceny, dużo promocji. No i nie zapominajmy o szerokiej ofercie produktów świeżych i marek własnych, które przez lata zdobyły zaufanie klientów.

Biedronka – więcej niż tylko sklep

Niektórzy mogą narzekać, że Biedronka jest już wszędzie. Ale to właśnie ta wszechobecność pozwala sieci utrzymać wysoki udział w rynku. W 2023 roku Biedronka odpowiadała już za ponad 70% przychodów całej grupy Jeronimo Martins. To mówi samo za siebie. W praktyce – co druga złotówka wydana w Biedronce trafia na konto portugalskiego właściciela.

Jak Biedronka chce pomóc osiągnąć te 50 miliardów?

Nie ma tu żadnej magii – liczy się skala i konsekwencja. Sieć regularnie otwiera nowe sklepy (w 2023 roku ponad 100 nowych lokalizacji!), inwestuje w modernizację i technologie. Wystarczy wejść do nowej Biedronki na obrzeżach miasta, żeby zobaczyć samoobsługowe kasy, ekspozycje świeżych warzyw, czy sekcję gotowych dań – to już nie jest ten sam dyskont, co dekadę temu.

Inwestycje i wyzwania

Oczywiście nie wszystko idzie jak z płatka. Jeronimo Martins musi mierzyć się z rosnącymi kosztami energii, presją płac i niepewnością geopolityczną. Swoje robi też inflacja – Polacy coraz ostrożniej patrzą na ceny. Ale Biedronka ma kilka asów w rękawie, jak chociażby własne marki (te produkty często są tańsze, a jakościowo naprawdę dobre) oraz programy lojalnościowe typu Moja Biedronka.

Biedronka jako trendsetter

Warto też zauważyć, że Biedronka coraz odważniej eksperymentuje z nowymi formatami. Małe sklepy miejskie, koncepty convenience, a nawet testowanie sklepów bezobsługowych. To sygnał, że sieć nie zamierza stać w miejscu, tylko szuka nowych sposobów na przyciągnięcie klienta – nawet tego, który do tej pory omijał dyskonty szerokim łukiem.

I co z tego dla nas, klientów?

Można się spodziewać jeszcze większej konkurencji na rynku. Więcej promocji, częstsze gazetki, nowe produkty na półkach – to wszystko efekty walki o nasze portfele. Z jednej strony – dobrze, bo możemy realnie oszczędzić na codziennych zakupach. Z drugiej – coraz trudniej się połapać w tej dżungli okazji, bo przysłowiowa cebula w promocji to już nie wszystko.

Polska siła w europejskiej grze

Nie ma co ukrywać – to właśnie polski konsument będzie decydował, czy Jeronimo Martins zrealizuje swój plan na 2030 rok. Im bardziej przywiązani jesteśmy do Biedronki, tym większy sukces portugalskiej grupy. Czy to dobrze? To już każdy musi ocenić sam. Jedno jest pewne – przez najbliższe lata nasze codzienne zakupy będą miały wymiar większy, niż mogłoby się wydawać. Kto by pomyślał, że poranny wypad po bułki stanie się częścią europejskiej gry o miliardy…