Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 5 min czytania

Biedronka planuje ekspansję: 120 nowych sklepów w Polsce do 2026 roku

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 19 marca 2026

#biedronka#handel#inwestycje

Biedronka nie zwalnia tempa – co oznacza to dla klientów?

Wydaje się, że jeszcze niedawno nowe Biedronki pojawiały się głównie w dużych miastach, a teraz? Coraz trudniej znaleźć w Polsce miejscowość, w której nie ma tej sieci – a plany na kolejne lata są naprawdę ambitne. Czy ktoś jeszcze pamięta czasy, kiedy otwarcie Biedronki w okolicy było sensacją? Teraz to już niemal codzienność, choć – jak pokazują najnowsze plany – sieć wcale nie zamierza się zatrzymywać.

120 nowych sklepów netto i setki remontów – plany na 2026 rok

W 2026 roku Biedronka chce uruchomić w Polsce ponad 120 nowych sklepów netto. To oznacza, że po odliczeniu ewentualnych zamknięć (np. starych, nieopłacalnych lokalizacji) na rynku pojawi się realnie ponad sto nowych placówek tej sieci. Do tego dochodzi plan remontu około 250 istniejących sklepów – a każdy, kto robił zakupy w odnowionej Biedronce, wie, że różnica potrafi być kolosalna. Więcej światła, przestrzeni, lepsze ustawienie półek – to zmienia komfort zakupów nawet w małej miejscowości.

Sieć nie ogranicza się wyłącznie do Polski. W 2026 roku na Słowacji planuje uruchomić około 35 nowych sklepów pod marką Biedronka. Wyraźnie widać, że ekspansja zagraniczna nabiera tempa, choć oczywiście to Polska pozostaje sercem działalności.

Logistyka, automatyzacja i centra dystrybucji – zaplecze ma znaczenie

Mało kto z klientów zdaje sobie sprawę, jak duże znaczenie dla sprawnego działania sklepu ma logistyka. Jeronimo Martins – właściciel Biedronki – mocno inwestuje w rozwój zaplecza: powstaje pierwszy zautomatyzowany magazyn, a do końca 2026 r. liczba centrów dystrybucyjnych wzrośnie do 18. To przekłada się nie tylko na lepszą dostępność produktów na półkach, ale i na szybsze reagowanie na zmiany w popycie czy promocjach.

Warto dodać, że coraz więcej procesów w Biedronce opiera się na automatyzacji. Magazyny, wózki, a nawet niektóre kasy – wszystko po to, by klient nie musiał długo czekać na swoją ulubioną bułkę czy pomidora. Oczywiście, pozostaje pytanie: czy technologie te wpłyną na poziom cen lub dostępność towarów? Na razie efekty wydają się pozytywne – sieć chwali się wzrostem sprzedaży i poprawą efektywności.

Hebe i e-commerce – nie tylko spożywka

Biedronka to nie jedyna marka w portfelu Jeronimo Martins. Drogerie Hebe również mają ambitne plany. W 2024 roku sieć powiększy się o 30 nowych lokalizacji, a w centrum strategii rozwoju pozostaje sprzedaż internetowa. Cóż, zakupy online kosmetyków czy suplementów to dziś standard, ale Hebe mocno podkreśla, że nie zamierza zaniedbywać rozwoju sklepów stacjonarnych. W praktyce coraz częściej można spotkać Hebe nie tylko w galeriach handlowych, ale i na głównych ulicach miast.

Rynek wciąż gorący – konkurencja, ceny i promocje

Kto z nas nie sprawdza gazetek promocyjnych przed większymi zakupami? Sieci handlowe od lat walczą o uwagę klientów, a Biedronka nie jest wyjątkiem. W komunikatach spółki pojawia się wyraźny sygnał: konkurencja w Polsce jest i pozostanie bardzo mocna. Konsumenci liczą każdą złotówkę, a niskie ceny i promocje są kluczowe przy wyborze sklepu. Inflacja cen żywności w ostatnim czasie wyhamowała, więc presja na utrzymanie atrakcyjnych ofert tylko rośnie.

Ciekawe jest to, jak Biedronka radzi sobie z tą konkurencją. W 2025 roku sieć otworzyła aż 181 nowych sklepów, przy czym 152 to nowe sklepy netto (po odjęciu zamkniętych placówek). Do tego 200 sklepów przeszło remodeling, co pokazuje, że inwestowanie w jakość i nowoczesność to nie pusty slogan. Aktualnie Biedronka ma już ponad 3800 sklepów w Polsce – liczba naprawdę imponująca.

Liczby, które robią wrażenie – sprzedaż i wyniki finansowe

Na liczby zawsze warto zerknąć, bo to one oddzielają marketing od realnych osiągnięć. W 2025 roku sprzedaż w Biedronce (liczona w euro) wyniosła aż 25,3 mld euro, co oznacza wzrost o 7,5% rok do roku. W złotówkach wzrost wyniósł 5,9%. Wynik EBITDA urósł o 9,8% (w walucie lokalnej o 8,1%), a marża EBITDA podskoczyła do 7,9%. Sieć chwali się lepszym zarządzaniem kosztami, optymalizacją procesów i większym naciskiem na wydajność – wszystko po to, by utrzymać atrakcyjną ofertę mimo rosnących kosztów pracy czy energii.

Grupa Jeronimo Martins miała w 2025 roku 36 mld euro przychodów, co daje wzrost o 7,6% rok do roku. Zysk pozwolił na zaproponowanie wypłaty dywidendy wysokości 0,65 euro brutto na akcję, czyli łącznie 408,5 mln euro zysku trafi do akcjonariuszy.

Inwestycje mimo niepewności – co przyniesie przyszłość?

Nie da się ukryć, że 2026 rok może być dla handlu detalicznego rokiem wyzwań. W komunikatach Jeronimo Martins przewija się wątek niepewności geopolitycznej i wpływu na nastroje konsumentów. Jednak mimo tych zawirowań grupa zamierza utrzymać wysoki poziom inwestycji: ok. 1,2 mld euro zostanie przeznaczone na rozwój w 2026 roku, czyli tyle samo, co w roku poprzednim.

Czy to dobry moment na ekspansję? Historia pokazuje, że w handlu detalicznym kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Nowe sklepy, automatyzacja, remonty, inwestycje w logistykę – to wszystko ma sprawić, że Biedronka pozostanie pierwszym wyborem dla klientów szukających niskich cen, dobrej jakości i szerokiego asortymentu.

I choć trudno przewidzieć, co przyniesie przyszłość – jedno jest pewne: jeśli ktoś myślał, że Biedronka już osiągnęła szczyt, to najnowsze plany pokazują, że najlepsze może być dopiero przed nami. Warto więc zerkać na nowe lokalizacje, a być może w 2026 roku kolejna Biedronka otworzy się właśnie tuż za rogiem.