Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Biedronka przekracza granicę 25 mld euro sprzedaży – co to znaczy dla polskich klientów?

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 18 marca 2026

#biedronka#handel detaliczny#wyniki finansowe

Biedronka przekracza granicę 25 mld euro sprzedaży – co to znaczy dla polskich klientów?

Czy ktoś w Polsce jeszcze nie był w Biedronce? Trudno sobie to wyobrazić. Dyskonty z sympatycznym owadem od lat są stałym punktem na mapie codziennych zakupów. Teraz Biedronka przebiła kolejną barierę – po raz pierwszy w swojej historii sprzedaż przekroczyła 25 miliardów euro. Liczby robią wrażenie, ale za tą suchą statystyką kryje się coś więcej niż tylko rekord.

Skąd ten rekord? Kilka liczb na początek

Rok 2025 okazał się dla Biedronki przełomowy. Według właściciela sieci, portugalskiej grupy Jeronimo Martins, sprzedaż w złotych wzrosła o 5,9 proc., a licząc w euro – aż o 7,5 proc. Na koniec roku sieć miała już ponad 3,400 sklepów (w tym aż 181 nowych otwarć w 2025 i modernizację kolejnych 200 placówek). Ceny wciąż trzymają się na poziomie, który wielu Polakom pozwala robić zakupy bez bólu portfela, ale jednocześnie wyraźnie widać, że Biedronka stawia na rozwój i inwestycje.

Czy pamiętacie jeszcze czasy, kiedy w mniejszym mieście Biedronka była jedną z dwóch czy trzech opcji na szybkie zakupy? Dziś trudno przejechać przez Polskę i nie natknąć się na charakterystyczny czerwony szyld.

Dlaczego Biedronka wciąż wygrywa?

Bliskość i wygoda

Nie jest tajemnicą, że jednym z największych atutów Biedronki jest dostępność. Sklepy pojawiają się nawet tam, gdzie wcześniej „nie opłacało się” stawiać marketu. 181 nowych lokalizacji w jednym roku to pokaz siły, ale też sygnał, że Polacy po prostu chcą mieć taki sklep pod ręką.

Modernizacja – nie tylko nowe, ale i lepsze

Wielu klientów zauważa, że Biedronka to już nie tylko „dyskont jak kiedyś”. Remonty, lepsze oświetlenie, nowoczesny układ alejki, więcej kas samoobsługowych. To nie jest przypadek. Modernizacje objęły aż 200 placówek w 2025 roku. Zmiany widać gołym okiem – czasem trudno uwierzyć, że to ta sama Biedronka, w której jeszcze kilka lat temu trzeba było przeciskać się między paletami.

Ceny i promocje, czyli siła przyciągania

No właśnie. Nie da się ukryć, że wiele osób wciąż wybiera Biedronkę właśnie ze względu na ceny. Sieć regularnie rzuca promocje, które potrafią wywołać kolejki – na przykład „drugi produkt za grosz”, czy słynne „tygodnie tematyczne”. Znacie to? Pewnie niejeden raz wracaliście do domu z portugalską oliwą albo włoskimi makaronami, bo akurat była promocja.

Co zmienia się dla klientów?

Jeszcze większy wybór i dostępność

Im więcej sklepów, tym większa szansa, że zakupy zrobimy po drodze z pracy lub spaceru. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości każda nowa Biedronka to często rewolucja – nie trzeba już jechać kilka kilometrów do większego miasta, by kupić podstawowe produkty czy złapać okazję na przecenę.

Nowe technologie na sklepowych półkach

Modernizacja to nie tylko kwestia wyglądu. Coraz więcej sklepów stawia na kasy samoobsługowe, aplikację Biedronka, a nawet własne programy lojalnościowe. To wygoda, ale i… oszczędność czasu. Kto choć raz nie skorzystał z aplikacji, by złapać dodatkowy rabat, niech pierwszy rzuci kartą Moja Biedronka.

Rozwój marek własnych

Biedronka od lat mocno inwestuje w swoje marki – i coraz częściej są to produkty, które z powodzeniem konkurują jakością z droższymi odpowiednikami. Jogurty FruVita, przekąski GoVege, kawa Bellarom – znajome? Z każdym rokiem wybór rośnie i w wielu przypadkach trudno już mówić o „gorszych zamiennikach”.

Biedronka kontra konkurencja – czy ktoś jeszcze może dogonić lidera?

Zwiększenie udziałów w rynku przez Biedronkę to sygnał dla innych sieci: trzeba się liczyć z coraz silniejszym graczem. Lidl i Netto rozwijają się dynamicznie, ale to właśnie Biedronka rozdaje karty. Skala inwestycji, liczba otwarć, a także siła negocjacyjna przy zakupach – to wszystko pozwala sieci utrzymywać pozycję lidera.

Ale czy to oznacza, że konkurencja nie ma szans? Niekoniecznie. Sieci takie jak Dino, Lidl czy Auchan stawiają na swoje atuty: lokalne produkty, inne programy lojalnościowe czy odmienny klimat zakupów. Jednak skala Biedronki jest w Polsce bezprecedensowa.

Na co warto zwrócić uwagę w najbliższych miesiącach?

  • Nowe otwarcia – lista miast z nową Biedronką regularnie się wydłuża.
  • Promocje sezonowe – sieć coraz częściej stawia na tematyczne tygodnie i oferty specjalne.
  • Eko trendy – coraz więcej produktów z certyfikatami, strefy z żywnością „bio”, testy nowych opakowań.
  • Udogodnienia dla klientów – kolejne sklepy z kasami samoobsługowymi i aplikacją z rabatami.

Czy 25 miliardów euro to koniec wyścigu?

Raczej nie. Biedronka nie zwalnia tempa i widać, że planuje kolejne rekordy. Czy Polacy są zadowoleni? Wystarczy zajrzeć na parkingi pod sklepami albo sprawdzić kolejki w godzinach szczytu – tam widać prawdziwy obraz sytuacji. Ciekawe, czy za rok usłyszymy o kolejnym rekordzie – patrząc na tempo rozwoju, wcale bym się nie zdziwił.