Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Biedronka stawia na piwo premium – nowa marka własna Prem już w sklepach

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 9 maja 2026

#biedronka#piwo#marka własna

Biedronka zaskakuje: nowa marka piwa Prem na półkach

Kto jeszcze kilka lat temu spodziewał się, że piwo premium sygnowane marką własną pojawi się w Biedronce? Sieć, która od dawna kojarzy się z przystępnymi cenami i szeroką ofertą, właśnie rozszerza swoje portfolio o nowość: piwo pod nazwą Prem. To odpowiedź na zmieniające się trendy i – co tu dużo ukrywać – niełatwą sytuację na rynku piwa. Ale czy to dobry moment na takie inwestycje? Sprawdźmy.

Rynek piwa w Polsce – czasy niepewne, ale nadzieje są

Nie ma się co oszukiwać: czasy świetności masowego piwa w Polsce trochę już minęły. Konsumenci coraz częściej sięgają po lepsze jakościowo produkty, a nie po najtańszy lager z promocji. Z drugiej strony, inflacja i rosnące ceny alkoholu sprawiły, że wiele osób ogranicza zakupy lub szuka tańszych alternatyw. Sieci handlowe, takie jak Biedronka, muszą się w tej rzeczywistości odnaleźć. Czy to znaczy, że piwo premium nie ma szans? Właśnie przeciwnie – konsumenci chcą czasem sięgnąć po coś lepszego, ale w rozsądnej cenie.

Biedronka – lider eksperymentów z markami własnymi

Nie jest tajemnicą, że Biedronka od lat konsekwentnie rozwija marki własne. Widzieliśmy już kawę, słodycze, produkty bio czy nawet wina pod autorskimi labelami. Teraz przyszedł czas na piwo – i to od razu z przytupem, bo w segmencie premium. Prem, bo tak nazywa się nowa marka, ma być alternatywą dla znanych piw rzemieślniczych i importowanych, ale dostępnych w typowych cenach sieciowych.

Prem – co to za piwo i dla kogo?

Na pierwszy rzut oka Prem kusi minimalistyczną, elegancką etykietą. Ale opakowanie to jeszcze nie wszystko. Ważniejsze są receptura i smak. Z dostępnych informacji wynika, że Prem ma wpisywać się w oczekiwania wymagających, ale oszczędnych klientów. Chodzi o to, by uzyskać balans: lepsza jakość niż piwa "z masowej taśmy", ale bez windowania ceny do poziomu niszowych browarów.

Cena Prem nie została jeszcze oficjalnie podana, ale można się spodziewać, że będzie konkurencyjna – to przecież klucz do sukcesu w Biedronce. Ciekaw jestem, czy nowa marka rzeczywiście trafi w gusta tych, którzy do tej pory omijali "shelfowe" piwa szerokim łukiem. Bo przecież coraz częściej szukamy czegoś ciekawego na wieczorny relaks, nie chcąc jednocześnie rujnować domowego budżetu.

Czy piwo z dyskontu może być premium?

To pytanie, które pojawia się regularnie, gdy sieci handlowe sięgają po segment wyższej jakości. Przez lata budowano przekonanie, że w dyskoncie można kupić "coś taniego", ale niekoniecznie "coś naprawdę dobrego". Tymczasem Biedronka już wielokrotnie obalała ten mit. Wystarczy przypomnieć sukcesy win z ich selekcji czy kawy pod marką własną. Może i z piwem się uda?

Co napędza decyzje Biedronki?

Wbrew pozorom to nie tylko chęć rozwoju oferty. Rynek piwa w Polsce, choć ostatnio niełatwy, wciąż jest ogromny. Według danych, Polacy nadal chętnie sięgają po złoty trunek, choć wybory konsumenckie się zmieniają. Rosnąca popularność piw kraftowych czy smakowych pokazuje, że klienci chcą eksperymentować. Biedronka zdaje się to rozumieć, stawiając na segment premium w swojej wersji – dostępnej dla każdego.

Marka własna jako przewaga konkurencyjna

Nie jest tajemnicą, że sieci coraz mocniej inwestują w marki własne, bo to daje im większą kontrolę nad jakością, ceną i, co ważne, lojalnością klientów. Biedronka już od dawna nie jest tylko miejscem na szybkie zakupy "na wczoraj". Coraz częściej staje się miejscem odkrywania nowych smaków i produktów, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Prem wpisuje się w ten trend idealnie.

Czy Prem zawojuje półki i serca klientów?

Oczywiście, nie da się przewidzieć, czy Prem będzie piwnym hitem. Rynek piwa jest wymagający, a klienci – coraz bardziej świadomi. Ale jedno można powiedzieć na pewno: Biedronka nie boi się ryzyka. I nawet jeśli Prem nie będzie hitem na miarę Montego czy La Speciale, to sam ruch pokazuje, że sieć nie zamierza spoczywać na laurach. Czas pokaże, czy nowa marka wpisze się w codzienne wybory Polaków.

Dla tych, którzy lubią próbować nowości, Prem może być ciekawą alternatywą dla dobrze znanych piw. Jeśli cena będzie sensowna, kto wie – może częściej zerkniemy na półkę z piwem w Biedronce, zamiast szukać po omacku w specjalistycznych sklepach? Jedno jest pewne – rynek spożywczy w Polsce nie raz jeszcze nas zaskoczy.