Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 5 min czytania

Biedronka szykuje się do sklepu nr 4000 – co to oznacza dla klientów?

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 19 marca 2026

#biedronka#handel detaliczny#aktualności

Biedronka nie zwalnia tempa – sieć coraz bliżej magicznej liczby

Cztery tysiące sklepów Biedronka w Polsce? Jeszcze kilka lat temu wydawało się to niemal nierealne, a dziś jesteśmy już o krok od tej granicy. Sieć rośnie jak na drożdżach, a na horyzoncie kolejne otwarcia i ambitne plany. Kto regularnie robi zakupy w Biedronce, pewnie już zauważył – nowych lokalizacji ciągle przybywa, a te starsze przechodzą lifting, który zmienia je nie do poznania. Wystarczy wspomnieć, że tylko w 2025 roku otwarto aż 181 nowych punktów (152 netto, bo część starszych została zamknięta lub przeniesiona), a aż 200 sklepów przeszło generalny remont. W sumie to już ponad 3800 placówek w całym kraju.

Ekspansja, która nie zna granic

To jednak dopiero początek. Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, nie zamierza się zatrzymywać. W planach na 2026 rok jest ponad 120 kolejnych sklepów netto w Polsce i modernizacja następnych 250. Ale to nie wszystko – Biedronka coraz śmielej zagląda za południową granicę. Na Słowacji ma pojawić się około 35 nowych lokalizacji pod znajomym logo z sympatyczną biedronką.

Warto dodać, że nie tylko dyskonty spożywcze są oczkiem w głowie właściciela. Drogerie Hebe mają powiększyć się w Polsce o 30 nowych punktów w tym roku, a w centrum uwagi pozostaje rozwój e-commerce. Klienci coraz częściej wybierają zakupy online – i sieć zdecydowanie nie zamierza przespać tego trendu.

Inwestycje w logistykę i automatyzację – jak to wpływa na zakupy?

Sieć nie tylko otwiera nowe sklepy, ale też inwestuje w zaplecze logistyczne. Co to oznacza w praktyce? Możemy spodziewać się jeszcze sprawniejszego zaopatrzenia półek, krótszych kolejek i większej dostępności promocji. W 2026 roku ruszy pierwszy zautomatyzowany magazyn Biedronki, a liczba centrów dystrybucyjnych zwiększy się do 18. To już prawdziwa logistyka na europejskim poziomie.

Ciekawe, jak te zmiany odczują zwykli klienci? Wielu z nas narzekało kiedyś na braki w towarze czy przepełnione magazyny. Wygląda na to, że sieć naprawdę wyciągnęła wnioski – automatyzacja i nowe centra mają usprawnić całą machinę. W codziennym życiu pewnie zobaczymy to przede wszystkim w bogatszym wyborze produktów i lepszej organizacji sklepu.

Silna konkurencja i nowe wyzwania

Rynek detaliczny w Polsce to prawdziwa dżungla. Biedronka musi nie tylko walczyć o klienta z innymi dyskontami – Lidl, Kaufland czy Netto nie śpią – ale też błyskawicznie reagować na zmieniające się oczekiwania konsumentów. A te są dziś jasne: niskie ceny, dużo promocji, szeroki wybór. Inflacja cen żywności w ostatnich miesiącach mocno zwolniła, więc sieci muszą szukać rentowności gdzie indziej – głównie przez efektywność operacyjną i ostre zarządzanie kosztami.

W praktyce? Niekiedy widać to w coraz bardziej zautomatyzowanych kasach, innym razem w nowych aplikacjach lojalnościowych czy ciekawszych ofertach promocyjnych. Biedronka inwestuje w technologię i modernizacje, ale nie zapomina o tym, by zachować elastyczność – szczególnie w czasach, kiedy niepewność geopolityczna wisi w powietrzu jak ciężka chmura.

Liczby, które robią wrażenie

Rok 2025 był dla Biedronki (i całej grupy Jeronimo Martins) rekordowy. Sprzedaż liczona w euro wyniosła aż 25,3 mld euro – to o 7,5% więcej niż rok wcześniej. Jeśli ktoś woli złotówki, wzrost sięgał 5,9%. EBITDA Biedronki (czyli wynik operacyjny przed potrąceniem amortyzacji) wzrosła o 9,8% w euro, a w złotówkach o 8,1%. Marża EBITDA? 7,9% wobec 7,7% w 2024 roku. Dla sieci dyskontów, gdzie wszyscy ścigają się na grosze, to naprawdę dobry wynik.

Co ciekawe, cała grupa Jeronimo Martins zanotowała w 2025 roku aż 36 mld euro przychodów (o 7,6% więcej niż rok wcześniej), a EBITDA urosła do 2,48 mld euro z 2,23 mld euro. To pokazuje, jak duża jest skala tego biznesu. Spółka zamierza wypłacić sowitą dywidendę – 408,5 mln euro zysku netto za 2025 rok, co oznacza 0,65 euro brutto na akcję. To ważny sygnał dla inwestorów, ale też dla klientów – firma jest stabilna i ma środki na dalszą ekspansję.

Co dalej? Plany na 2026 i kolejne lata

Plany inwestycyjne na 2026 rok są nie mniej ambitne. Jeronimo Martins chce zainwestować około 1,2 mld euro – niemal tyle samo, co w 2025 roku. Priorytety są jasne: modernizacja sklepów, rozwój technologii, automatyzacja magazynów i jeszcze lepsze wykorzystanie logistyki. W praktyce oznacza to, że klienci mogą liczyć na kolejne nowości, większy komfort zakupów i – miejmy nadzieję – jeszcze więcej atrakcyjnych promocji.

Czy Biedronka przebije magiczną liczbę 4000 sklepów jeszcze w 2026 roku? Patrząc na tempo rozwoju, to bardzo możliwe. A konkurencja? Raczej nie odpuści. Szykuje się więc ciekawy pojedynek gigantów detalicznych o nasze codzienne zakupy.

Biedronka – co nas jeszcze zaskoczy?

Warto obserwować, jak sieć będzie dostosowywać się do nowych wyzwań – nie tylko tych związanych z technologią czy logistyką, ale też z coraz bardziej wymagającymi konsumentami. Czy promocje będą jeszcze częstsze? Czy aplikacja mobilna doczeka się kolejnych usprawnień? A może pojawią się zupełnie nowe formy zakupów?

Jedno jest pewne: Biedronka nie zamierza zwalniać tempa. Sklep nr 4000 to tylko kolejny przystanek na długiej trasie rozwoju. Dla klientów to dobra wiadomość – większy wybór, lepsze ceny i ciągła walka o naszą lojalność. I kto wie, może już wkrótce w Twojej okolicy pojawi się nowa, pachnąca świeżością Biedronka.