Biedronka z rekordowymi przychodami – co planuje sieć na 2026 rok?
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 18 marca 2026
Biedronka dalej rośnie. Czy sieć może nas jeszcze czymś zaskoczyć?
Czy ktoś jeszcze pamięta czasy, gdy Biedronka była po prostu „tym sklepem z tanimi produktami na rogu”? Dziś to już prawdziwy gigant, który nie tylko wyznacza trendy na rynku spożywczym, ale potrafi też zaskakiwać tempem rozwoju. Ostatni raport finansowy Jeronimo Martins, właściciela Biedronki, pokazuje, że Polacy nie zwalniają tempa, jeśli chodzi o zakupy w tej sieci. W 2025 roku Biedronka zanotowała sprzedaż na poziomie aż 25,3 miliarda euro – to o 7,5% więcej niż rok wcześniej.
Nie chodzi tylko o liczby. W tle tego sukcesu kryją się ciekawe zmiany: nowe sklepy, remonty, a nawet ekspansja na Słowację. Co ciekawe, mimo niskiej inflacji żywności, sieci wciąż udaje się utrzymać wzrosty. Czy to już szczyt możliwości, czy dopiero początek kolejnej rewolucji na polskim rynku?
Liczby, które robią wrażenie
Sklepy, inwestycje i... automatyzacja
W 2025 roku Biedronka otworzyła aż 181 nowych sklepów (netto przybyło ich 152, bo część została zamknięta lub połączona), a aż 200 lokalizacji doczekało się gruntownego remontu. Plany na 2026? Jeszcze ambitniejsze: ponad 120 nowych sklepów w Polsce i około 250 remontów. Ale to nie wszystko – sieć coraz śmielej spogląda na zagranicę i już zapowiada otwarcie około 35 sklepów na Słowacji.
Kto by się spodziewał, że Biedronka, która przez lata kojarzyła się raczej z prostotą, stawia teraz na automatyzację? W planach na 2026 rok pojawia się pierwszy w pełni zautomatyzowany magazyn oraz kolejne centrum dystrybucyjne. W sumie sieć będzie miała ich aż 18. Logistyka to dziś klucz, jeśli chce się wygrywać walkę o klienta – i Biedronka świetnie to rozumie.
Wyniki finansowe – czy można jeszcze lepiej?
Rok 2025 zamknął się dla Biedronki wzrostem sprzedaży w walucie lokalnej o 5,9%. Jeśli ktoś lubi analizować detale, sprzedaż porównywalna (LFL) wzrosła o 1,9%, a w samym IV kwartale o 2,4%. Widać lekkie spowolnienie względem wcześniejszych kwartałów, ale biorąc pod uwagę niską inflację żywności i coraz ostrzejszą konkurencję, to naprawdę solidny wynik.
EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, urosła o 9,8% (w lokalnej walucie o 8,1%), a marża EBITDA podskoczyła z 7,7% do 7,9%. Skąd takie rezultaty? Przede wszystkim – skuteczne zarządzanie kosztami, inwestycje w wydajność i nacisk na technologie. Wygląda na to, że Biedronka nie tylko nie boi się wyzwań, ale wręcz je lubi.
Co z tego wynika dla klientów?
Czy można spodziewać się kolejnych promocji?
Jeronimo Martins nie ukrywa, że presja cenowa ze strony konkurencji jest ogromna, a klienci w Polsce (i nie tylko) wciąż najchętniej wybierają sklepy, gdzie mogą liczyć na niskie ceny i ciekawe promocje. W dobie niewielkiej inflacji żywności sieci nie mają już tak szerokiego pola do podnoszenia cen, więc walka rozgrywa się na innych frontach – lepsza logistyka, nowocześniejsze sklepy, wygodniejsza oferta online.
W praktyce oznacza to, że promocje raczej z nami zostaną, a Biedronka będzie musiała jeszcze bardziej postarać się, by przyciągnąć klientów. Kto by pomyślał, że codzienna walka o najniższą cenę masła może być tak zażarta?
Nowe sklepy i remonty – co zmieni się w twojej okolicy?
Jeśli mieszkasz w większym mieście, prawdopodobnie masz Biedronkę w promieniu kilku minut spaceru. Ale sieć coraz śmielej wchodzi też do mniejszych miejscowości i na przedmieścia. Rok 2026 to szansa na świeżo wyremontowany sklep w twojej dzielnicy albo zupełnie nową lokalizację. W planach jest też dalsza poprawa logistyki dostaw – co przekłada się na świeższe produkty i sprawniejsze uzupełnianie półek.
Nie tylko Biedronka – plany Jeronimo Martins na 2026 rok
Hebe i e-commerce – drogeria się rozkręca
Warto rzucić okiem także na inną markę z portfela właściciela Biedronki. Drogeria Hebe w 2026 roku ma wzbogacić się o około 30 nowych sklepów w Polsce, ale prawdziwy nacisk stawiany jest na rozwój e-commerce. To dobry ruch – coraz więcej osób zamawia kosmetyki online, a Hebe ma szansę powalczyć o klientów z Rossmannem czy Douglasem.
Inwestycje, dywidendy i ekspansja
Jerónimo Martins planuje przeznaczyć na inwestycje w 2026 roku około 1,2 miliarda euro – dokładnie tyle, ile rok wcześniej. Zysk netto za 2025 rok pozwoli wypłacić 408,5 miliona euro dywidendy, co daje 0,65 euro brutto na akcję. To pokazuje, że grupa czuje się pewnie – chce inwestować, ale nie zapomina o akcjonariuszach.
Rynek detaliczny – wojna o portfele Polaków trwa
Niepewność geopolityczna, konkurencja, wymagający konsumenci – wyzwań nie brakuje. Ale jedno jest pewne: Biedronka nie zamierza oddać pola. Kolejne inwestycje w sklepy, logistykę i technologie mają utrzymać sieć na pozycji lidera. Dla klientów oznacza to jeszcze większy wybór, lepsze promocje i sklepy coraz bardziej dopasowane do naszych oczekiwań.
Czy w 2026 roku znów usłyszymy o rekordowych przychodach? Biorąc pod uwagę tempo rozwoju i konsekwencję w działaniu, trudno temu zaprzeczyć. Chociaż, jak to zwykle bywa, na rynku detalicznym nic nigdy nie jest do końca pewne. Jedno jest jasne – Biedronka nie zwalnia, a my, klienci, możemy tylko na tym skorzystać.