Biedronka zaskakuje tempem – już prawie 4000 sklepów w Polsce
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 19 marca 2026
Biedronka rośnie jak na drożdżach – gdzie powstaną nowe sklepy?
Czy ktoś jeszcze pamięta czasy, gdy Biedronka była egzotyczną nowinką z portugalskim rodowodem, a nie oczywistym przystankiem na codzienne zakupy? Dziś żółto-czerwony szyld jest już właściwie wszędzie. I to dosłownie. Sieć właśnie zbliża się do magicznej granicy 4000 sklepów w Polsce – liczba, która jeszcze dekadę temu wydawałaby się nie do osiągnięcia.
Plany na najbliższe lata są bardzo konkretne. W 2026 roku Biedronka chce otworzyć ponad 120 nowych sklepów netto. To oznacza, że mimo zamknięć czy relokacji, liczba placówek powiększy się o kolejną pokaźną pulę. Do tego dochodzi około 250 remontów, bo współczesny klient oczekuje nie tylko niskich cen, ale i wygody oraz nowoczesnego wystroju. Warto zauważyć, że Biedronka coraz częściej inwestuje w formaty premium czy sklepy bliżej osiedli mieszkaniowych – chce być tam, gdzie toczy się codzienne życie.
Ekspansja nie tylko w Polsce
Ciekawostka dla tych, którzy myślą, że Biedronka to wyłącznie polski fenomen: sieć coraz odważniej wkracza też na Słowację. W 2026 roku tamtejsi klienci mają doczekać się aż 35 nowych sklepów. To ruch, który pokazuje, że model taniego, dostępnego sklepu sprawdza się również za granicą. Można się tylko zastanawiać, czy Słowacy polubią kultowe bułki za 39 groszy równie mocno, jak my.
Hebe i logistyka – więcej niż jedna marka
Ale Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Sieć drogerii Hebe już w tym roku powiększy się w Polsce o 30 nowych lokalizacji. To kolejny dowód na to, jak bardzo polubiliśmy szybkie zakupy kosmetyczne i zdrowotne tuż przy domu. Co ciekawe, centrum strategii rozwoju Hebe pozostaje e-commerce – coraz więcej osób zamawia kosmetyki z dostawą do domu, a Hebe wyraźnie zamierza ten trend wykorzystać.
W sferze logistyki Biedronka także nie próżnuje. W planach na najbliższy czas jest uruchomienie pierwszego zautomatyzowanego magazynu oraz kolejne centrum dystrybucyjne, co łącznie da już 18 takich punktów. Automatyzacja magazynów to nie tylko modny slogan – to realne przyspieszenie dostaw do sklepów i lepsza dostępność towaru na półkach. A kto choć raz zastał puste miejsce po ulubionym jogurcie, ten wie, jak bardzo jest to potrzebne.
Liczby, które robią wrażenie
W 2025 roku Biedronka otworzyła aż 181 nowych sklepów (152 sklepy netto) i przeprowadziła remodeling 200 lokalizacji. W sumie sieć ma już ponad 3800 sklepów – a ta liczba z miesiąca na miesiąc rośnie. Jeronimo Martins nie ukrywa, że nadal widzi duży potencjał w modernizacji i rozbudowie infrastruktury. W planach jest też dalsza integracja technologiczna – od kas samoobsługowych po aplikacje mobilne, które ułatwiają śledzenie promocji.
Rynek pod presją i walka o klienta
Jeśli komuś wydaje się, że Biedronka nie ma konkurencji – nic bardziej mylnego. W Polsce wciąż trwa ostra walka dyskontów i supermarketów o każdego klienta. Konsumenci, nauczeni ostrożności, coraz częściej szukają niskich cen i promocji. Inflacja cen żywności ostatnio lekko odpuściła, ale i tak, jak pokazują badania, Polacy polują na okazje jak nigdy wcześniej. Biedronka dobrze o tym wie i systematycznie podkręca ofertę promocyjną – od codziennych rabatów po programy lojalnościowe.
To wszystko dzieje się w cieniu niepewności – i to nie tylko tej ekonomicznej, ale i geopolitycznej. W 2026 roku Jeronimo Martins spodziewa się, że konkurencja jeszcze przybierze na sile, a klienci nie przestaną zwracać uwagi na ceny. Elastyczność operacyjna i szybkie reagowanie na zmiany rynkowe – to hasła, które w tej branży nabierają szczególnego znaczenia.
Wyniki finansowe mówią same za siebie
Jak te wszystkie inwestycje przekładają się na wyniki? W 2025 roku sprzedaż Biedronki liczona w euro osiągnęła 25,3 mld euro – to o 7,5% więcej niż rok wcześniej. W złotówkach wzrost wyniósł 5,9%. EBITDA (czyli zysk operacyjny przed amortyzacją) wzrosła aż o 9,8% (w złotówkach o 8,1%), a marża EBITDA sięgnęła 7,9% (rok wcześniej było to 7,7%).
Przy okazji, cała grupa Jeronimo Martins zanotowała przychody na poziomie 36 mld euro (wzrost rok do roku o 7,6%), a EBITDA grupy podskoczyła do 2,48 mld euro z 2,23 mld rok wcześniej. To robi wrażenie, biorąc pod uwagę niełatwy rynkowy klimat i rosnące koszty pracy.
Dywidendy, inwestycje i co dalej?
Jeronimo Martins zamierza podzielić się sukcesami z akcjonariuszami – zysk netto za 2025 rok pozwoli na wypłatę 408,5 mln euro dywidendy (0,65 euro brutto na akcję). Jednocześnie jednak grupa wcale nie zamierza zwalniać tempa inwestycji – budżet na 2026 rok to aż 1,2 mld euro, czyli dokładnie tyle, ile w 2025. Zarząd podkreśla, że taka polityka pozwoli nie tylko utrzymać silną pozycję rynkową, ale też wykorzystać potencjał wzrostu na nowych rynkach.
Dlaczego Biedronka wciąż wygrywa?
Można się zastanawiać, w czym tkwi fenomen tej sieci. Wbrew pozorom to nie tylko ceny – chociaż te bez wątpienia przyciągają tłumy. To również konsekwencja w inwestowaniu w nowoczesność, szybka adaptacja do zmieniających się nawyków zakupowych i umiejętność słuchania klienta. Biedronka co chwilę zaskakuje nowymi pomysłami: raz są to świeże pieczywo wypiekane na miejscu, innym razem – szybkie kasy samoobsługowe czy lepiej oznaczone półki tematyczne.
Czy Biedronka ma szansę przekroczyć 4000 sklepów szybciej, niż sama planuje? Patrząc na tempo ekspansji i apetyt na nowości, nie zdziwię się, jeśli usłyszymy o nowym rekordzie jeszcze przed końcem 2026 roku. A Wy – macie swoją ulubioną Biedronkę? Może nowy sklep właśnie powstaje za rogiem…