Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 5 min czytania

Butelkomat Biedronki na miejscu dla niepełnosprawnych. Rybnik komentuje

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 9 lutego 2026

#biedronka#butelkomat#niepełnosprawni

Butelkomat Biedronki na „niebieskiej kopercie” – zaskoczenie na parkingu

Czy można być zaskoczonym nawet podczas tak prozaicznej czynności, jak zakupy w Biedronce? Okazuje się, że tak. Klienci jednej z rybnickich Biedronek przecierali oczy ze zdumienia, kiedy na jednym z miejsc parkingowych dla osób z niepełnosprawnościami… pojawił się nowoczesny butelkomat. Właściwie trudno się dziwić, bo „niebieska koperta” to temat, wokół którego emocje rozpalają się szybko – a tu nagle zamiast auta ze specjalnym oznaczeniem stoi maszyna do zwrotu plastikowych butelek. Niby drobiazg, ale dla wielu osób to poważne utrudnienie.

Nowy system kaucyjny w Biedronce – zmiany od 2025 roku

Nie jest żadną tajemnicą, że od 1 października 2025 roku sklepy wielkopowierzchniowe, czyli te powyżej 200 m², będą musiały mieć na wyposażeniu automaty do odbioru opakowań zwrotnych. Takie wymogi narzuca nowy system kaucyjny – temat, który w ostatnich miesiącach przewija się w mediach i rozmowach między sąsiadami. Butelkomaty pojawiają się więc przy kolejnych sklepach, i zazwyczaj nikt nie zwraca na nie większej uwagi. Ot, postawili i już. Jednak w tym przypadku wybór lokalizacji był, delikatnie mówiąc, nietrafiony.

Kiedy dobre chęci zderzają się z rzeczywistością

W Rybniku, na parkingu Biedronki przy ul. Sybiraków, automat do zwrotu butelek stanął na jednym z dwóch miejsc zarezerwowanych dla osób z niepełnosprawnościami. Skutek? Liczba takich miejsc zmalała o połowę. Dla kogoś, kto na co dzień korzysta z ułatwień parkingowych, to prawdziwy problem. Zwłaszcza że nie każde miejsce można tak po prostu „przeparkować”, a osoby z niepełnosprawnościami często nie mają wyboru.

Przeczytaj też: Kartonowe recykloboksy w Biedronce – co się dzieje przy kasach?

Przeczytaj też: Kartony zamiast maszyn: jak działa system kaucyjny w Biedronce?

Wśród klientów pojawiło się sporo komentarzy: jedni nazywali to „niefortunną pomyłką”, inni nie kryli irytacji. W końcu na „kopercie” można dostać pokaźny mandat – 800 złotych, a jeśli ktoś użyje nielegalnej karty parkingowej, kara rośnie do 1200 zł. W sądzie może być jeszcze gorzej, bo grzywna sięga nawet 30 tys. zł! Tymczasem tu… zamiast auta jest butelkomat.

Skąd takie decyzje? Szybki rozwój, pośpiech i… pogoda

Dlaczego w ogóle automat trafił właśnie na „niebieską kopertę”? Wydaje się, że to po prostu efekt pośpiechu i braku lepszego miejsca na już. Butelkomaty są duże, zajmują sporo powierzchni, a parkingi przy popularnych sklepach nie są z gumy. Czasami decyzje zapadają na szybko, a potem trzeba je prostować. Przedstawiciele Biedronki przyznali, że wiedzą o problemie i już działają, by go rozwiązać. Na parkingu wyznaczono nowe miejsce dla osób z niepełnosprawnościami, tyle że… zimowa aura nie pozwoliła jeszcze na wymalowanie poziomych oznaczeń. Oznakowanie czeka na lepszą pogodę, bo malowanie linii w mróz jest, delikatnie mówiąc, mało skuteczne.

Z perspektywy klienta – jak to wygląda w praktyce?

Z jednej strony – rozumiem, że sklepy muszą się dostosować do nowych przepisów i inwestować w automaty do zwrotu butelek. To ekologiczne, wygodne i – koniec końców – opłacalne dla nas wszystkich. Ale z drugiej strony, naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że czasem brakuje nam w Polsce dbałości o detale. A przecież miejsca dla osób z niepełnosprawnościami nie są tylko „ozdobą” parkingu. Dla wielu ludzi to absolutna konieczność, bez której wyjście na zakupy jest po prostu niemożliwe.

Praktycznie? Jeśli przyjeżdżasz na zakupy z osobą poruszającą się na wózku i widzisz, że jedyne wygodne miejsce zajęte jest przez wielką maszynę, możesz się nieźle zirytować. Zwłaszcza gdy nie masz alternatywy. To nie jest tylko kwestia wygody, ale realnych potrzeb.

Co dalej? Biedronka reaguje i obiecuje poprawę

Sieć zapewnia, że sytuacja jest tymczasowa. Nowe miejsce dla osób z niepełnosprawnościami już zostało wyznaczone, a kiedy tylko pogoda pozwoli – pojawią się niebieskie oznaczenia. Z jednej strony to dobra wiadomość, z drugiej – trochę nauczka na przyszłość, żeby planować takie zmiany z większą uważnością.

Na marginesie: to nie pierwszy przypadek, gdy infrastruktura dla osób z niepełnosprawnościami schodzi na dalszy plan. W Polsce wciąż nie brakuje przykładów „tymczasowych” rozwiązań, które potem zostają z nami na dłużej, bo nikt o nich nie pamięta. Oby tym razem tak się nie stało.

Jakie są konsekwencje dla sklepów?

Można się tylko domyślać, że po takim zamieszaniu sieci handlowe będą ostrożniejsze. W końcu żaden sklep nie chce być bohaterem medialnej afery. Warto, żeby planując kolejne butelkomaty, Biedronka i inne sieci konsultowały się z lokalnymi społecznościami i – po prostu – patrzyły, jak wygląda codzienność klientów.

Nowy system kaucyjny – co oznacza dla klientów?

Warto przypomnieć, że już od października 2025 r. w sklepach takich jak Biedronka, Lidl czy Carrefour, zwrot plastikowych butelek i puszek będzie jeszcze łatwiejszy. To dobry krok w stronę ekologii, a dla klientów – szansa na trochę oszczędności i mniej śmieci. Ale żeby te zmiany faktycznie działały, trzeba trochę wyobraźni i empatii. Bo butelkomaty są świetne, o ile nie zabierają najważniejszych miejsc parkingowych.

Zostaje mieć nadzieję, że w kolejnych lokalizacjach takie wpadki się nie powtórzą, a każda Biedronka znajdzie dobre miejsce na automat – z korzyścią dla środowiska, ale też dla wszystkich klientów. Bo przecież chodzi o to, żeby zakupy były wygodne dla każdego, prawda?