Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Czerwono na GPW: Biedronka ciągnie w dół handel, banki w defensywie

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 7 maja 2026

#GPW#biedronka#giełda

Giełdowa huśtawka: kiedy euforia zamienia się w realizację zysków

Kto śledzi GPW, ten wie: potrafi być jak dobry serial – akcja, zwroty, czasem nieprzewidywalne zakończenie. Po środowej euforii, kiedy indeksy szły w górę jak na drożdżach, czwartkowa sesja przyniosła zimny prysznic. WIG20 – indeks największych spółek – zanotował spadek o 1,01%. Cały szeroki WIG poleciał w dół o 0,81%. Nawet średnie firmy z mWIG40 i te najmniejsze z sWIG80 nie uciekły przed przeceną. Obrót? Solidne 2,26 mld zł, z czego lwia część dotyczyła właśnie blue chipów.

Czasem giełda przypomina trochę górską przejażdżkę: najpierw mocny podjazd (w środę WIG20 zyskał niemal 3%, dzień wcześniej ponad 1%), potem nieunikniony zjazd. Po dziewięciu spadkowych sesjach z rzędu inwestorzy łapczywie korzystali z okazji do odbicia, a teraz – kto mógł, ten realizował zyski. Tak to już jest: nastroje zmieniają się szybciej niż pogoda w kwietniu.

Europa w minorowych nastrojach, USA trochę lepiej

Nie tylko Warszawa świeciła na czerwono. Pod kreską lądowały także zachodnioeuropejskie parkiety: niemiecki DAX spadł o 0,8%, francuski CAC40 o 0,7%, a brytyjski FTSE100 aż o 1,3%. Za oceanem nastroje nieco lepsze – S&P500 lekko w górę (0,15%), Nasdaq nawet 0,65%. Ale czy to wystarczy, by uspokoić inwestorów nad Wisłą? Raczej nie tym razem.

Eksperci: To po prostu zdrowa korekta

Analitycy nie byli zaskoczeni takim scenariuszem. Po mocnych wzrostach napędzanych nadziejami na deeskalację konfliktów na świecie (cena ropy spadła do 97 USD za baryłkę – to spory sygnał, że inwestorzy liczą na spokój), przyszła naturalna realizacja zysków. Warto pamiętać, że po zeszłorocznym wzroście WIG-u o 47% i tegorocznych 13%, nie wszystko może rosnąć w nieskończoność. Kto obstawiał kolejne szczyty, musiał dziś przełknąć gorzką pigułkę.

Biedronka i handlowe giganty pod lupą

Najwięcej emocji budził dziś sektor handlowy. I to nie bez powodu: wyniki właściciela Biedronki – grupy Jeronimo Martins – nie zachwyciły, co natychmiast odbiło się na notowaniach „handlówek”. Dino Polska – lider spadków w WIG20 – poleciał aż o 4,7%. Akcje Żabki i Pepco również zanotowały mocne przeceny (odpowiednio -1,98% i -1,97%). Nawet Modivo, które jeszcze niedawno błyszczało, dziś oddało 3,55%. To pokazuje, jak mocno rynek reaguje na wszelkie sygnały z branży spożywczo-detalicznej.

Jeśli ktoś myśli, że wyniki Biedronki nie mają znaczenia dla całego rynku, najwyraźniej nie robi zakupów w Polsce. To sieć, która od lat ustawia poprzeczkę dla całej branży. Gorsze wyniki potrafią rozbujać nastroje nie tylko wśród inwestorów, ale i konsumentów – bo przecież każdy z nas widzi, jak zmieniają się ceny na sklepowych półkach.

Budimex i banki – też nie mają lekko

Nie tylko handel miał dziś pod górkę. Budimex, mimo zgodnych z oczekiwaniami zysków za pierwszy kwartał (86,3 mln zł), spadł o 2,78%. Inwestorzy boją się wzrostu konkurencji i presji na marże. A przecież to właśnie duże firmy budowlane są barometrem nastrojów w całej gospodarce.

Banki? Tu również czerwono, mimo że prezes NBP nie wyklucza podwyżki stóp. Indeks WIG-Banki spadł o 0,85%. KGHM jako jedyny w WIG20 zamknął dzień na plusie (0,35%). Reszta – w dół, włącznie ze wszystkimi dużymi bankami.

Co działo się na średniakach i debiutantach?

W mWIG40 wyróżniła się Lubawa, która po publikacji świetnych szacunkowych wyników (zysk netto w górę o 21%) dorzuciła 1,7%. Asbis, znany z dystrybucji elektroniki, także na plusie – zysk netto 36,5 mln zł, lepiej niż oczekiwano.

Dla równowagi, były też bolesne straty: Creotech Instruments po ogłoszeniu strategii i planach emisji nowych akcji zanotował aż 8,57% na minusie. Rynek nie lubi niepewności, zwłaszcza związanej z rozwodnieniem kapitału i zatrzymaniem zysku na kolejne lata. Obok Creotechu, poleciały też Scanway (-7,01%) i DataWalk (-8,78%) – tu inwestorzy nie wybaczają słabszych raportów.

Debiut Rex Concepts – więcej nerwów niż euforii

Prawa do akcji Rex Concepts zadebiutowały z lekką stratą. Kurs na koniec dnia spadł o 2,86%, choć w ciągu dnia przecena była jeszcze większa. Debiuty to zawsze trochę loteria – czasem rynek wita nowego gracza z otwartymi ramionami, czasem z rezerwą. Dziś było bliżej tej drugiej opcji.

Co dalej? Rynek czeka na nowe impulsy

Czwartkowa sesja pokazała, że inwestorzy na GPW nie lubią stagnacji. Po dynamicznych wzrostach chętnie realizują zyski, a każdy sygnał z dużych sieci jak Biedronka odbija się na całym sektorze. Banki wciąż są zakładnikiem decyzji RPP i oczekiwań co do stóp procentowych. Średnie i małe spółki przeżywają swoje własne historie, często niezależne od „dużych” trendów.

Czy nadchodzące sesje przyniosą zmianę kursu? Trudno przewidzieć. Jedno jest pewne – warto być czujnym, bo w świecie giełdy jedno zdarzenie potrafi zmienić wszystko w mgnieniu oka. A Biedronka, nawet jeśli tym razem trochę zawiodła, wciąż pozostaje jednym z najważniejszych barometrów nastrojów polskich konsumentów.