Grupa Jeronimo Martins (Biedronka) wyprzedza Auchan i Ikea w globalnym rankingu
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 17 marca 2026
Biedronka na światowej mapie handlu – co się właściwie wydarzyło?
Wielu z nas nie wyobraża sobie tygodnia bez wizyty w Biedronce. Czasem nawet codziennie, bo przecież bułki, mleko czy kawa na promocji zawsze kuszą. Ale czy ktoś się spodziewał, że właściciel tej sieci – Grupa Jeronimo Martins – stanie się większy od takiego giganta jak Ikea czy Auchan? Najnowszy ranking pokazuje, że dyskonty z Europy Środkowo-Wschodniej nie są już Kopciuszkiem w świecie handlu, tylko coraz częściej grają pierwsze skrzypce.
Globalny ranking handlowych gigantów – Biedronka wśród liderów
Gdy patrzymy na światowy rynek detaliczny, zwykle na myśl przychodzą nam amerykańskie i niemieckie marki. Tymczasem w 2024 roku to właściciel Biedronki wskoczył do czołówki, wyprzedzając długoletnich liderów. Jeronimo Martins znalazł się na 51. miejscu w globalnym rankingu największych detalistów, wyprzedzając Auchan i Ikeę. To nie tylko statystyka – to sygnał, że polski rynek staje się coraz ważniejszy dla światowych koncernów.
Zastanawialiście się kiedyś, ilu klientów przewija się codziennie przez kasy Biedronki? To już nie są tylko setki tysięcy, a miliony, a sam sklep stał się nie tylko miejscem zakupów, ale i pewnym wyznacznikiem trendów. Dyskonty wyznaczają dziś tempo rozwoju całej branży.
Dlaczego akurat Biedronka? Kilka słów o strategii i sukcesie
Nie jest tajemnicą, że Biedronka od lat stawia na dostępność i niskie ceny. Ale to nie wszystko. Sklep regularnie wprowadza marki własne, które często są nie tylko tańsze, ale i coraz lepszej jakości. Przykłady? Produkty z linii GoVege czy liczne promocje na świeże warzywa i owoce. Kto choć raz nie wrzucił do koszyka świeżych truskawek, "bo akurat były w dobrej cenie"?
Co ciekawe, Jeronimo Martins mocno inwestuje nie tylko w Polskę, ale i w rozwój innych rynków, jak Portugalia czy Kolumbia. Jednak to właśnie Biedronka stała się ich największym koniem pociągowym. Dziś sieć liczy ponad 3,5 tys. sklepów w całym kraju, a kolejne otwarcia to już właściwie codzienność.
Jak dyskonty zmieniają polskie zakupy?
Jeszcze 10-15 lat temu na zakupy "na większą skalę" jeździło się do hipermarketów na obrzeżach miast. Dziś coraz częściej wybieramy szybki wypad do osiedlowej Biedronki. To nie tylko kwestia wygody. Polacy polubili prostotę, dostępność i regularne promocje. Na dodatek, coraz więcej osób korzysta z aplikacji mobilnych, które pozwalają łapać dodatkowe zniżki i kupony. Taka codzienność, która jeszcze parę lat temu wydawałaby się mało realna.
Nowe trendy: marki własne, systemy lojalnościowe, ekologia
Warto spojrzeć szerzej – Biedronka nie tylko goni światowe trendy, ale i je wyznacza. Programy lojalnościowe takie jak Moja Biedronka, akcje typu "Taniej z aplikacją", a nawet coraz większy wybór produktów ekologicznych to coś, co przyciąga nowych klientów. Sieć nie zostaje w tyle także jeśli chodzi o innowacje – chociażby testując kasy samoobsługowe czy rozbudowując ofertę dań gotowych.
Co dalej? Czy Biedronka stanie się globalnym liderem?
Wzrost Jeronimo Martins w światowym rankingu nie jest dziełem przypadku. To efekt konsekwentnych działań i dostosowania do oczekiwań konsumentów. Czy Biedronka podbije kolejne rynki poza Polską? Tego nie wiadomo. Jednak jedno jest pewne – sieć już teraz dyktuje warunki na naszym rynku, a jej sukcesy są zauważane na całym świecie.
Można się spodziewać, że kolejne lata przyniosą jeszcze więcej zmian. Być może pojawią się nowe marki własne, jeszcze lepsze oferty i innowacje, które znów zaskoczą klientów. Jedno jest pewne – polski rynek detaliczny już dawno przestał być peryferiami, a stał się polem poważnej gry globalnych gigantów.