Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Masło za 88 groszy w Biedronce? Klienci przecierają oczy ze zdumienia

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 29 kwietnia 2026

#biedronka#promocje#masło

Masło w Biedronce za grosze – czy to na pewno nie błąd?

Czasami wchodzisz do sklepu po bułki i mleko, a wychodzisz z poczuciem, że właśnie złapałeś najlepszą okazję miesiąca. Takie rzeczy zdarzają się nieczęsto, ale ostatnio Biedronka wywróciła świat łowców promocji do góry nogami. Masło Extra z Polskiej Mleczarni za 88 groszy? Brzmi jak żart albo błąd etykiety. A jednak to prawda, tylko trzeba wiedzieć, jak się do tej promocji dobrać.

Jak złapać masło za mniej niż złotówkę?

Promocja trwa do czwartku, 30 kwietnia. Zasada jest prosta, choć nieco podkręcona przez regulamin: musisz kupić dwie kostki Masła Extra (tego z Polskiej Mleczarni). Ale uwaga, bez karty Moja Biedronka ani rusz – bez niej cena nie wskoczy na te magiczne 88 groszy. Dodatkowo obowiązuje limit: maksymalnie cztery sztuki na jeden paragon. Cena regularna? 5,99 zł. Różnica robi wrażenie, szczególnie jeśli ktoś pamięta czasy, kiedy masło kosztowało mniej więcej tyle, co drożdżówka.

Oczywiście, ci bardziej doświadczeni już wiedzą, że tak niska cena to raczej chwyt na ściągnięcie tłumów do sklepu niż stała oferta. Ale z drugiej strony – kto nie lubi poczuć się choć raz jak zwycięzca w wyścigu po promocje?

Nie tylko masło – co jeszcze można upolować?

Chociaż to właśnie masło wzbudza najwięcej emocji, Biedronka nie poprzestała na jednym hicie. Jeśli masz w planach większe zakupy, warto zerknąć na inne produkty z chłodni. Masło Mleczna Dolina przecenione przy zakupie trzech sztuk – każda wychodzi po 1,65 zł. Dla tych, którzy lubią mieć zapas na śniadania i pieczenie, to naprawdę sensowna opcja. Z kolei jeśli wybierzesz dwa opakowania Masła Polskiego od Mlekovity, zapłacisz za każde 2,95 zł. Te dwie promocje obowiązują do soboty, 2 maja 2026 r., więc jest jeszcze chwila, by się załapać.

Warto tu dodać, że masło w Polsce od dłuższego czasu drożeje, a ceny potrafią zaskoczyć nawet najspokojniejszych klientów. Dlatego właśnie takie promocje rozchodzą się błyskawicznie – czasem dosłownie w kilka godzin po otwarciu sklepu półki z masłem świecą pustkami.

Wyprzedaż last minute – co jeszcze taniej przed majówką?

Kto planuje większe zakupy na majówkę, powinien mieć oko również na inne promocje. Do końca środy, 29 kwietnia, trwa wyprzedaż chemii domowej, kosmetyków, artykułów spożywczych i karmy dla zwierząt. Zasada jest podobna: kup dwa produkty z regału oznaczonego zieloną etykietą, a ceny lecą w dół o 25 procent. Tu ciekawostka – można mieszać asortyment. Pasta do zębów i karma dla kota? Proszę bardzo. Czekolada i płyn do naczyń? Również się liczy.

Nie wszystko jednak łapie się na obniżki. Papier toaletowy, ręczniki kuchenne, oleje, oliwy i makarony – te produkty są wyłączone z akcji. W sumie nie dziwota, bo akurat one zawsze schodzą jak świeże bułeczki, nawet bez promocji.

Majówka z Biedronką – co warto wiedzieć o godzinach otwarcia?

Nie każdy pamięta, że majówka to czas, gdy wiele sklepów działa w zmienionych godzinach. W tym roku, jak zwykle, tylko jeden dzień wypada z otwartymi marketami. Jeśli ktoś planuje większe zakupy na grillowanie czy piknik, lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę. Zwłaszcza, że przy takich promocjach, jak masło za 88 groszy, naprawdę może się okazać, że lodówki w sklepie będą zaskakująco puste.

Czy takie promocje mają sens?

Są tacy, którzy twierdzą, że to tylko marketingowa sztuczka. Może i tak, ale z drugiej strony – jeśli masz szansę kupić masło za mniej niż złotówkę, trudno się nie uśmiechnąć. Poza tym, dla wielu rodzin każdy taki rabat robi różnicę przy kasie. Można się spierać, czy sieci nie powinny częściej robić takich akcji, ale fakt pozostaje taki: kto pierwszy, ten lepszy.

Nie ma co się dziwić, że promocje w Biedronce wywołują takie emocje. Trochę adrenaliny, trochę planowania, odrobina szczęścia – i zapasy na śniadania czy pieczenie gotowe. A przy okazji, zawsze można się pochwalić znajomym, że masło za 88 groszy to nie mit, tylko efekt dobrze rozegranego polowania na okazje.