Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Masło za grosze w Biedronce i Lidlu. Co stoi za rekordową promocją?

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 3 maja 2026

#masło#biedronka#promocje

Masło za mniej niż złotówkę — o co chodzi w tej wojnie cen?

Zdarzyło Ci się ostatnio zatrzymać przy lodówce w Biedronce i z niedowierzaniem patrzeć na cenę masła? 0,88 zł za kostkę? Jeszcze niedawno za taką kwotę trudno było kupić nawet bułkę, a teraz — proszę bardzo, masło! Wygląda na to, że dyskonty postanowiły rozpalić prawdziwą maślaną gorączkę. Przed majówką Biedronka zszokowała wszystkich, zbijając cenę do niewyobrażalnych 88 groszy. Lidl odpowiedział błyskawicznie, wprowadzając identyczną promocję na początku maja. Co tu się właściwie wydarzyło?

Maślane wojny w dyskontach

Wojna cenowa między Biedronką a Lidlem trwa na dobre. Oczywiście nie chodzi tu tylko o masło — to raczej taki zakupowy wabik, który ma przyciągnąć tłumy do sklepu. Zasada jest prosta: klient przyjdzie po masło, a wyjdzie z pełnym koszykiem innych produktów. Taktyka stara jak świat, ale wciąż działa. Zwłaszcza gdy mowa o produkcie, który kojarzy się z podstawą śniadania, świeżym chlebem i domowym ciastem na weekend.

Od początku 2024 roku ceny masła w dyskontach zaczęły wyraźnie spadać. Najpierw przed Wielkanocą pojawiły się oferty poniżej 2 zł za kostkę. Chwilę później — już przed majówką — Biedronka zagrała va banque: 0,99 zł, a potem 0,88 zł za 200 g. Lidl nie czekał długo i od 4 maja wprowadził analogiczną promocję. Oczywiście, jak to przy takich hitach bywa, są limity. Na osobę trzy sztuki dziennie i tylko z aplikacją na telefonie. Czyli trzeba się trochę postarać, żeby załapać się na okazję.

Czy masło jest tak tanie tylko w Polsce?

Warto się zastanowić — czy tylko w Polsce masło jest rozdawane niemal za darmo? Ekonomiści i łowcy okazji przyjrzeli się temu zjawisku u naszych sąsiadów. W słowackiej Biedronce (czy raczej jej lokalnej wersji) masło kosztuje 0,99 euro za 250 g, co po przeliczeniu daje około 3,40 zł za 200 g. W czeskim Lidlu: 20 koron za 250 g, czyli nieco ponad 2,80 zł za 200 g. Niemcy? Tam już bez szału — 1,39 euro za 200 g, czyli prawie 4,70 zł. Wniosek? To u nas sklepy naprawdę ostro walczą o klienta.

Skąd tak duże różnice w cenach?

Odpowiedź jest prosta i… trochę przewrotna. W Polsce rynek handlu detalicznego jest bardzo konkurencyjny, a dyskonty dosłownie walczą o każdy koszyk zakupowy. Masło jako produkt codzienny świetnie nadaje się na to, by przyciągnąć tłumy. Ale też — co trzeba jasno powiedzieć — nie jest to cena rynkowa. To po prostu promocja, rodzaj inwestycji w lojalność klienta, który (przynajmniej w teorii) kupi coś jeszcze. A może nawet zostanie na dłużej.

Co się dzieje z cenami masła w hurcie?

Wyobraź sobie, że w hurcie masło kosztuje znacznie więcej niż to, co widzisz na półce w Biedronce czy Lidlu. Ceny hurtowe są znacznie bardziej stabilne, a jednocześnie podatne na wahania rynku. Raz na dwa lata mamy wysyp taniego masła, by za chwilę zastanawiać się, czy za kostkę zapłacimy ponad 10 zł. Obecnie jesteśmy w fazie spadków — ceny mleka i tłuszczu mlecznego poszły w dół, więc sklepy mają pole do popisu. Ale to raczej nie potrwa wiecznie.

Czy taka promocja się opłaca?

Dla sklepów — tylko w krótkim terminie. Promocyjne ceny masła są poniżej kosztów hurtowych, więc to raczej inwestycja w przyszłego klienta.

Dla konsumentów? Trzeba być czujnym. Przy takich promocjach łatwo wpaść w zakupowy szał i wydać więcej niż planowaliśmy. Z drugiej strony — jeśli rzeczywiście potrzebujesz masła, a nie tylko poddajesz się reklamowej presji — grzechem byłoby nie skorzystać.

Maślany wabik — czy warto się nabrać?

Pytanie, które warto sobie zadać: czy rzeczywiście potrzebujesz tych trzech kostek masła? Promocja w Biedronce i Lidlu kusi, ale warto podejść do niej z głową. Jeśli pieczesz ciasta, robisz zapasy na święta albo po prostu lubisz mieć masło pod ręką, to świetny moment na zakupy. Jeśli jednak wiesz, że nie zużyjesz wszystkiego, lepiej pozwól promocji minąć i nie zagracaj lodówki.

Praktyczna rada: jak korzystać z takich promocji?

  • Sprawdź limity — często promocje obowiązują tylko z aplikacją lub kartą lojalnościową.
  • Planuj zakupy — kup tyle, ile rzeczywiście zużyjesz.
  • Zwracaj uwagę na daty ważności, zwłaszcza przy większych zapasach.
  • Porównuj ceny — czasem promocja dotyczy tylko wybranych marek lub opakowań.

Co dalej z cenami masła?

Czy ta promocja to nowa normalność? Raczej nie. Ceny masła mogą jeszcze spadać, ale równie dobrze za kilka miesięcy znów zobaczymy je na poziomie 7-8 zł. Wszystko zależy od sytuacji na rynku mleka, kosztów produkcji i… kolejnych ruchów dyskontów. Póki co — korzystajmy z okazji, ale z rozwagą. Bo kto wie, ile jeszcze potrwa ta maślana rewolucja?