Nietypowe hasła przy winie w Biedronce. Czy to dobry pomysł na promocję?
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 23 lutego 2026
Czy Biedronka przesadziła z reklamą wina?
Wyobraź sobie — robisz zakupy jak zwykle, przemykasz przez dział alkoholi w Biedronce i nagle Twój wzrok przyciągają kartki z hasłami, które bardziej przypominają żarty z internetowych memów niż typowe slogany reklamowe. „Wino jest dla kobiety tym, czym taśma naprawcza dla mężczyzny. Naprawia wszystko.” Albo: „Nie możesz kupić szczęścia, ale możesz kupić wino, a to prawie to samo.” Zaskoczenie? Pewnie. Ale czy to dobry sposób na zachęcenie do zakupów?
Skąd wzięły się te napisy?
To nie była ogólnopolska akcja marketingowa. Hasła pojawiły się na regałach z winem w jednej z lubelskich Biedronek, dokładnie 19 lutego. Ktoś — jak się potem okazało, pracownik placówki — postanowił nieco ubarwić sklepowe półki własną twórczością. Wywiesił kartki z tekstami, które miały rozbawić klientów, a może nawet zachęcić do sięgnięcia po butelkę promocyjnego wina.
Czy to działa? Trudno powiedzieć. Jednym się spodoba, innym niekoniecznie. Szybko jednak sprawa trafiła do internetu — zdjęcie regałów rozeszło się po sieci, wywołując mieszane reakcje. Prowadzący popularny profil „Pomysłodawcy” nie krył oburzenia. Jego zdaniem taki „humorek jest wybitnie słaby”. I można się z tym zgodzić, choćby dlatego, że granica między śmiesznym a żenującym bywa naprawdę cienka.
Przeczytaj też: Biedronka: sobotnie promocje 24 stycznia – banany, winogrona i super okazje
Przeczytaj też: Szał zakupowy w Biedronce – promocja 2+2 gratis rozgrzewa klientów
Jak zareagowała Biedronka?
Sieć od razu odcięła się od tej inicjatywy, przyznając, że to była indywidualna akcja jednego z pracowników. Kartki zostały zdjęte przez kierownika, gdy tylko je zauważono. Oficjalnie: nie aprobują takich działań, nie jest to ich pomysł na promocję. Czyli — koniec z żartami na dziale wina. Przynajmniej na razie.
Sprawdź aktualne najlepsze przeceny w Biedronce.
Humor w sklepach — granica dobrego smaku
Sklepy coraz częściej próbują bawić klientów. Czasem robią to przez kreatywne etykiety, czasem przez śmieszne napisy na produktach, a czasem przez nietypowe akcje, jak choćby „naprawcze” hasła przy winie. Ale czy każda taka próba jest trafiona? Wystarczy zerknąć na reakcje internautów — jedni śmieją się, inni kręcą nosem. Zresztą, czy wina rzeczywiście „naprawiają wszystko”? Wiadomo, to tylko żart, ale takie teksty potrafią wywołać spore zamieszanie.
Alkohol i reklama — temat do przemyślenia
W Polsce promowanie alkoholu podlega wielu ograniczeniom. Sklepy muszą uważać, żeby nie zachęcać zbyt mocno, szczególnie młodych. Każda akcja marketingowa na dziale z winem czy piwem jest obwarowana przepisami. Może dlatego sieci zwykle trzymają się bezpiecznych, neutralnych sloganów. Tym razem ktoś postanowił wyjść poza schemat — i nie skończyło się to najlepiej.
Wina z Biedronki — czy warto szukać promocji?
Biedronka od lat stawia na szeroki wybór win, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Oferta bywa zaskakująco dobra, a ceny — konkurencyjne. Promocje na wino pojawiają się regularnie, choćby w lutym można było upolować butelki już od 14,99 zł. Klienci chętnie korzystają, bo to najprostszy sposób na szybkie zakupy na imprezę czy rodzinny obiad.
Czy trzeba się obawiać nietypowych reklam? Raczej nie. Jeśli szukasz dobrych okazji, warto zerkać na gazetki promocyjne, sprawdzać etykiety, a czasem — pytać obsługę. Większość placówek trzyma się standardów, choć jak widać, czasem zdarzają się wyjątki.
Praktyczne wskazówki dla kupujących
- Sprawdź aktualne promocje na wino w aplikacji Biedronka lub na stronie internetowej.
- Zwracaj uwagę na etykiety — niektóre produkty są oznaczone jako „okazja tygodnia”.
- Nie daj się nabrać na żartobliwe hasła — to raczej wyjątek niż reguła.
- Jeżeli coś wydaje Ci się niestosowne, zgłoś to obsłudze. Sklepy reagują szybko.
Czy to już koniec humoru w Biedronce?
Kto wie, może w przyszłości sieci zdecydują się na bardziej kreatywne, ale przemyślane kampanie. Teraz jednak, po tym lubelskim epizodzie, raczej wracamy do standardowych promocji. A jeśli chcesz pośmiać się przy półkach z winem, lepiej rozejrzyj się za innym miejscem — Biedronka woli trzymać się zasad.
Zaskakujące napisy, memiczne hasła, nietypowe promocje — to wszystko pokazuje, jak bardzo zmienia się handel detaliczny w Polsce. Czasem wywołuje uśmiech, czasem konsternację. Ale jedno jest pewne: w Biedronce zawsze coś się dzieje. I nawet zwykłe zakupy mogą zaskoczyć.