Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 5 min czytania

Pączki za grosze w Lidlu i Biedronce — tłusty czwartek 2026 z rekordowymi promocjami

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 16 lutego 2026

#biedronka#lidl#tłusty czwartek

Tłusty czwartek: kiedy pączki kosztują mniej niż bułka

Czy są jeszcze takie dni, kiedy Polacy naprawdę tłumnie ruszają do sklepów? Tłusty czwartek to bez wątpienia jeden z nich. W tym roku dyskonty znów postanowiły pokazać, że potrafią wywrócić rynek słodkości do góry nogami. Promocje na pączki osiągnęły poziom, który wydaje się wręcz nieprawdopodobny — w Lidlu i Biedronce za pączka płacisz dosłownie kilka groszy.

Sprawdź aktualne najlepsze przeceny w Biedronce.

Rekordowe przeceny i pączkowa wojna dyskontów

W teorii średnia cena pączka w dyskoncie wynosi obecnie 3,19 zł. Ale kto by się tym przejmował w tłusty czwartek? Sklepy już od tygodnia przed świętem zaczęły stawiać palety z pączkami — różne smaki, różne nadzienia, a wszystko po to, żeby przyciągnąć jak najwięcej klientów. I chyba nie trzeba przypominać, że w tym roku walka o pączkowego konsumenta była ostra jak nigdy.

Przeczytaj też: Bitwa Biedronki i Lidla na promocje: świąteczne rabaty, masło i karp

Przeczytaj też: Komornik w Lidlu na wniosek Biedronki – co oznacza sądowy spór sieci?

Lidl kontra Biedronka: kto da więcej za mniej?

Lidl z pączkiem za 5 groszy

Lidl poszedł na całość. Oferta dla łasuchów była jasna: kupujesz 12 sztuk pączków z wieloowocowym nadzieniem, a cena za jednego to... 5 groszy. Tak, dobrze czytasz. Na jeden paragon można było kupić maksymalnie 24 sztuki, więc łatwo policzyć, że za dwie tuziny pączków płaciło się złotówkę z drobnymi. Promocyjna gazetka Lidla nie omieszkała wbić szpili konkurencji — przy ofercie pojawiło się hasło: "Lidl tańszy niż Biedronka o ponad 59 zł". Czy to już pączkowy trolling?

Biedronka nie zostaje w tyle

Biedronka nie odpuszcza. Również tu za pączka przy zakupie 12 sztuk płacisz zaledwie 5 groszy. Mało tego — przy zakupach za minimum 99 zł (oczywiście z kartą lub aplikacją Moja Biedronka) można zgarnąć sześć pączków gratis. Sześć pączków za nic? Brzmi jak promocja, której nie da się przegapić. Na dodatek Biedronka w tym roku rozszerzyła ofertę smaków do rekordowych 23 wariantów. To już nie tylko klasyczna róża czy marmolada — wybór jest naprawdę szeroki. Skoro w zeszłym roku Biedronka sprzedała 35 milionów pączków, to można się spodziewać, że w tym sezonie liczba będzie jeszcze wyższa.

Kaufland i Carrefour: nie śpią, ale nie wygrywają

Kaufland również próbuje dołączyć do pączkowego wyścigu, oferując 12 pączków gratis przy zakupach za minimum 100 zł z kartą lojalnościową. Carrefour z kolei nieco odstaje — tam przy zakupie 12 sztuk pączek kosztuje 29 groszy. Różnica jest widoczna gołym okiem, choć dla kogoś, kto nie jest fanem tłustego czwartku, pewnie i tak te ceny wydają się wybitnie niskie.

Pączkowe strategie: jak sklepy przyciągają klientów?

Ciekawy jest sposób, w jaki dyskonty budują swoją ofertę. Nie chodzi już tylko o cenę — promocje są powiązane z programami lojalnościowymi, aplikacjami, kartami. Sklepy chcą, żebyś nie tylko kupował pączki, ale także zostawił więcej pieniędzy przy okazji, zarejestrował kartę, pobrał aplikację. Tłusty czwartek stał się okazją do polowania na dane klientów. Czy to sprytne? Zdecydowanie.

Czy to się opłaca? Refleksje kupujących

Z perspektywy przeciętnego konsumenta, trudno nie ulec pokusie. Nawet jeśli na co dzień nie jadasz słodkiego, tłusty czwartek kusi — a ceny wręcz zachęcają, żeby kupić zapas na cały tydzień. Ktoś zapyta: po co tyle pączków? Znam takich, którzy potrafią zjeść dziesięć na raz. A potem przez resztę roku trzymają się z dala od cukru.

Sklepy natomiast liczą na efekt skali. Im więcej osób wpadnie po pączka, tym większa szansa, że kupią coś jeszcze — trochę warzyw, kawę, może nawet nowy blender. Tłusty czwartek napędza sprzedaż jak mało co.

Pączki za grosze, ale czy to pączki?

Jest oczywiście też druga strona medalu. Przy takich cenach pojawia się pytanie o jakość. Czy pączek za 5 groszy to faktycznie pączek, czy raczej słodka bułka z marmoladą? W dyskontach różnie bywa — czasami trafia się perełka, czasami coś, co najlepiej zjeść od razu, zanim zrobi się twarde jak kamień.

Praktyczne porady dla łowców promocji

Jeśli planujesz pączkowe polowanie:

  • Sprawdź ofertę wcześniej — promocje ruszają nawet kilka dni przed tłustym czwartkiem
  • Warto mieć kartę lojalnościową lub aplikację, inaczej nie skorzystasz z najlepszych rabatów
  • Przy zakupie większej ilości pączków, dobrze jest zaprosić znajomych — bo samemu ciężko zjeść 24 sztuki
  • Pamiętaj, że na jeden paragon obowiązują limity
Można też poszukać mniej oczywistych smaków — dyskonty coraz częściej oferują pączki z nadzieniem jagodowym, czekoladowym, a nawet z kremem pistacjowym.

Tłusty czwartek 2026: słodka tradycja w nowoczesnym wydaniu

Rok 2026 zapisał się jako kolejny, w którym pączki stały się symbolem zakupowej bitwy dyskontów. Niezależnie od tego, czy wybierzesz Lidla, Biedronkę, Kaufland czy Carrefour, jedno jest pewne — tłusty czwartek to dzień, w którym słodkości są dostępne dla każdego, a ceny przebijają nawet najtańsze bułki. I choć pączek za 5 groszy brzmi jak żart, dla wielu to okazja, by poczuć atmosferę święta i zjeść coś, na co zwykle szkoda kalorii.

Czy to już przesada? Może. Ale tradycja tłustego czwartku w Polsce wciąż trzyma się mocno — a sklepy zrobią wszystko, żebyśmy nie zapomnieli o tej słodkiej celebracji.