Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Polskie truskawki już w Biedronce! Cena i sezonowe ciekawostki dla łowców okazji

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 14 kwietnia 2026

#biedronka#truskawki#promocje

Sezon na truskawki startuje w Biedronce — czy warto się spieszyć?

Nie wiem jak u Was, ale dla wielu z nas zwiastun prawdziwej wiosny to nie pierwsze ciepłe dni, tylko... pojawienie się polskich truskawek na sklepowych półkach. I właśnie stało się — w Biedronce ruszyła sprzedaż pierwszych, rodzimych owoców. Oczywiście, to jeszcze nie te prosto z pola, pachnące słońcem, ale szklarniowe, od polskich producentów. Jednak na taki początek sezonu czeka wielu łasuchów i łowców promocji. W końcu kto nie tęsknił za tym smakiem?

Promocja na polskie truskawki w Biedronce. Ile kosztują?

Nie ma co ukrywać — ceny owoców na początku sezonu potrafią zaskoczyć. Ale Biedronka postanowiła zrobić ukłon w stronę klientów i na start przygotowała promocję. Od 16 do 18 kwietnia 2026 r. (czwartek–sobota) za 250-gramowe opakowanie polskich truskawek zapłacimy 8,99 zł. To nie jest może poziom zeszłorocznych cen, ale umówmy się: początek sezonu rządzi się swoimi prawami. Cena regularna to już 11,99 zł, więc różnica całkiem odczuwalna. Kto chce poczuć truskawkowy klimat jeszcze przed majówką, powinien się pospieszyć — promocja obowiązuje tylko przez trzy dni. W przeliczeniu na kilogram wychodzi 47,95 zł. Sporo? Zależy, kto co lubi i na co czekał całą zimę.

Kiedy truskawki będą tańsze?

Warto pamiętać, że to dopiero pierwsze partie, a owoce z upraw szklarniowych zawsze kosztują więcej. Prawdziwy wysyp i spadek cen przychodzi, gdy na rynku pojawiają się truskawki gruntowe. Wtedy kilogram potrafi kosztować nawet o połowę mniej niż teraz. Ale na takie ceny trzeba jeszcze poczekać — zazwyczaj pojawiają się dopiero pod koniec maja lub na początku czerwca, w zależności od pogody. Dla niecierpliwych i tych, którzy już teraz chcą poczuć wiosnę na języku, szklarniowe truskawki to pierwsza okazja, by przypomnieć sobie smak lata.

Skąd pochodzą pierwsze truskawki w Biedronce?

Wielu klientów pyta: czy te truskawki to aby na pewno polskie? Tak, sieć zapewnia, że owoce pochodzą od krajowych sadowników — zarówno większych grup producenckich, jak i mniejszych, rodzinnych gospodarstw. Najwięcej dostaw przyjeżdża z Lubelszczyzny oraz zagłębia Kaliskiego, czyli z rejonów słynących z uprawy tych owoców. Oczywiście, w kwietniu to jeszcze nie są truskawki polowe, ale szklarniowe. Różnią się trochę smakiem i aromatem, ale dla wielu to nie przeszkoda. Ważne, że są nasze i wspierają lokalnych producentów.

Biedronka szuka nowych dostawców

Ciekawostka: sieć zachęca także mniejsze gospodarstwa do współpracy. Jeśli ktoś z Waszych znajomych lub rodziny uprawia truskawki i chciałby wejść do dużej sieci, Biedronka daje taką szansę. Kontakt do działu współpracy można znaleźć bez problemu na stronie sieci. To dobry sygnał, że duży gracz stawia na polskich rolników, a nie tylko na masowy import.

Truskawkowy szał — czy warto kupować już teraz?

No właśnie — kupować już teraz czy poczekać na niższe ceny i gruntowe owoce? Każdy ma swoją strategię. Są tacy, którzy nie wyobrażają sobie kwietniowej kawy bez kilku truskawek do jogurtu albo ciasta. Inni wolą poczekać na prawdziwy, polowy smak i oszczędzić kilka złotych. Trzeba też pamiętać, że w tym sezonie ceny mogą być nieco wyższe, zwłaszcza jeśli pogoda nie dopisze. Ale kto spróbuje pierwszych owoców, ten wie, że warto czasem zaszaleć.

Jak wybrać dobre szklarniowe truskawki?

Nie wszystkie truskawki są takie same. Wybierając owoce w Biedronce, warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

  • Kolor: powinny być soczyście czerwone, bez białych plam przy szypułce;
  • Zapach: im intensywniejszy, tym lepiej — choć szklarniowe są nieco delikatniejsze;
  • Konsystencja: jędrne owoce to znak, że nie były długo w transporcie;
  • Opakowanie: sprawdźcie, czy w środku nie ma uszkodzonych lub mokrych truskawek.
Pro tip: jeśli planujecie zjeść je od razu, można wybrać te bardziej dojrzałe. Jeśli mają poczekać dzień–dwa, lepiej sięgnąć po twardsze.

Sezonowe zakupy — na co jeszcze zwracać uwagę?

Początek sezonu na truskawki to też test dla innych owoców. W Biedronce coraz więcej produktów z etykietą "polskie", więc warto polować na krajową rzodkiewkę, szczypiorek czy młode ziemniaki. Sklepy lubią się chwalić lokalnym pochodzeniem produktów, a my, klienci, coraz częściej to doceniamy. Kto wie, może za kilka tygodni na półkach pojawią się także pierwsze polskie czereśnie?

Sezonowa oferta to nie tylko okazja na świeże witaminy, ale też na wsparcie lokalnych rolników. A jeśli uda się upolować coś w promocji, satysfakcja jest podwójna. I jeszcze mała rada — nie bójcie się zamrozić nadmiaru truskawek. Przydadzą się do koktajli lub deserów, kiedy sezon się skończy i znowu zatęsknimy za tym smakiem.

Tak czy inaczej — sezon na truskawki ruszył. Smacznego polowania na pierwsze owoce!