Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Słodycze Wawel zagrożone w Biedronce? Co się dzieje na rynku

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 1 kwietnia 2026

#biedronka#wawel#sklepy spożywcze

Słodycze znikają z półek? Głośny konflikt Biedronki z Wawelem

Kto nie lubi czasem sięgnąć po czekoladę czy kultowe Michałki podczas zwykłych zakupów w Biedronce? Wiadomo – nawet jeśli miało się kupić tylko mleko, to tabliczka czekolady sama wpada do koszyka. Tymczasem wygląda na to, że właśnie nadciąga niemała rewolucja w słodkim świecie tej popularnej sieci. Biedronka wypowiedziała umowę handlową producentowi słodyczy Wawel. Brzmi niewinnie, ale za tym ruchem kryją się miliony złotych i potencjalna zmiana nawyków zakupowych Polaków.

O co chodzi w sporze Biedronki z Wawelem?

31 marca Wawel dostał od Jeronimo Martins Polska (czyli właściciela Biedronki) wypowiedzenie umowy sprzedaży, która obowiązywała od grudnia 2022 roku. Okres wypowiedzenia wynosi trzy miesiące, więc na razie słodycze Wawel zostają na półkach. Ale co potem? Teoretycznie współpraca może się skończyć w drugim kwartale 2026 roku. Sporo czasu na negocjacje… i niepokoje.

Co ciekawe, ta decyzja nie wzięła się znikąd. Wawel to marka z długą historią, a ich produkty odpowiadały w 2025 roku za blisko 20% przychodów firmy – konkretnie 19,9%, co na kwotę 739 mln zł naprawdę robi wrażenie. Taka strata mogłaby mocno zatrząsnąć nawet dużą firmą, a co dopiero producentem słodyczy, dla którego Biedronka to jeden z głównych odbiorców.

Słodycze Wawel – czy naprawdę mogą zniknąć z Biedronki?

No właśnie, pytanie które zadaje sobie teraz wielu łasuchów. Czy ulubione krówki albo galaretki nagle znikną z półek? Jeśli nie dojdzie do porozumienia, jest to całkiem realny scenariusz. Rynek zareagował od razu – akcje Wawelu spadły o ponad 4%. To pokazuje, jak poważnie inwestorzy traktują rozstanie z gigantem detalicznym.

Z praktycznego punktu widzenia, taka zmiana uderza nie tylko w producenta. Również dla klientów to spore zamieszanie. W końcu Biedronka to dla wielu Polaków codzienne zakupy, a wybór słodyczy w tej sieci jest naprawdę szeroki. Jeśli Wawel zniknie, pewnie szybko pojawią się zamienniki – być może produkty marek własnych, być może innych dostawców. Ale umówmy się: Michałka nie da się łatwo podrobić.

Co dalej z relacją Biedronki i Wawelu? Czy jest jeszcze nadzieja?

Na razie nie jest przesądzone, że to już koniec współpracy. Wawel zapewnia, że zamierza rozmawiać i szukać nowych ram współpracy. Okres wypowiedzenia daje obu stronom trochę czasu na renegocjacje. Takie sytuacje zdarzały się już na rynku – czasem po burzy wraca słońce, innym razem drogi się rozchodzą na dobre. Wszystko zależy od tego, czy firmy dojdą do kompromisu. Może w grę wchodzą kwestie cen, warunków handlowych, może oczekiwania co do promocji w sklepach? Tego nie wiemy, ale branża spożywcza często lubi zaskakiwać.

Co oznacza to dla klientów? Praktyczne skutki

Jeśli sprawa nie rozwiąże się po myśli Wawelu, to za kilka miesięcy (lub najpóźniej w 2026 roku) ulubione czekoladki, galaretki czy batoniki mogą zniknąć z Biedronki. Czy jest się czym martwić? Dla wielu kupujących – zdecydowanie tak. Nie każdy chce jeździć do innego sklepu tylko po jedną słodkość, zwłaszcza że Biedronka jest niemal na każdym rogu.

Można się spodziewać, że w razie braku porozumienia, sieć szybko uzupełni lukę – być może nowymi markami, być może zwiększy ekspozycję produktów własnych. Z drugiej strony, dla Wawelu to spory cios – utrata dostępu do milionów klientów i ogromnej dystrybucji. Warto śledzić rozwój tej sytuacji, bo takie ruchy mogą oznaczać też zmiany cen, nowe promocje albo… pojawienie się zupełnie nowych smaków na półkach.

Czy inne sieci skorzystają na tym konflikcie?

W praktyce, jeśli Biedronka wycofa słodycze Wawel, to mogą na tym zyskać inne dyskonty i supermarkety. Lidl, Kaufland, Carrefour czy Auchan chętnie przygarną klientów szukających ulubionych słodyczy. To też niezła okazja dla mniejszych sklepów, które mogą przyciągnąć łasuchów konkretną ofertą. Czas pokaże, czy Wawel postawi mocniej na sprzedaż w innych sieciach, czy może spróbuje rozwinąć sprzedaż online.

Czekoladowa rewolucja – czy to tylko początek zmian?

Rynek FMCG w Polsce jest bardzo dynamiczny, a walka o miejsce na półce bywa bezlitosna. Takie konflikty to nie tylko wewnętrzne rozgrywki gigantów – to realna zmiana dla konsumentów, czasem nawet impuls do przemyślenia swoich zakupowych przyzwyczajeń. Może to dobry moment, żeby rozejrzeć się po sklepie i spróbować czegoś nowego? A może warto kupić zapas ulubionych słodyczy – tak na wszelki wypadek.

Jedno jest pewne – temat będzie jeszcze wracał, bo batalia o słodkie półki w Biedronce właśnie trwa. Zostaje trzymać rękę na pulsie i… czasem pozwolić sobie na czekoladę, póki jeszcze jest pod ręką.