Lista zakupów
🛒

Lista jest pusta

Przeglądaj produkty →
📰 Aktualności· 4 min czytania

Wypadek w Biedronce: Kasjerka porażona prądem, klienci w szoku

KB

Redakcja Kody z Biedry

Opublikowano 10 lutego 2026

#biedronka#wypadek#bezpieczeństwo

Niecodzienna sytuacja przy kasie w Biedronce

Zastanawialiście się kiedyś, jak bardzo rutynowe zakupy mogą nagle zamienić się w coś zupełnie nieprzewidywalnego? W sobotnie popołudnie, 7 lutego, w jednym ze sklepów Biedronka w Jaworznie, taka właśnie scena rozegrała się na oczach zaskoczonych klientów. Wystarczyło kilka sekund, by kasjerka – zajęta codzienną obsługą – znalazła się w centrum niebezpiecznego zdarzenia. Niespodziewanie została porażona prądem podczas pracy przy kasie. To nie jest coś, czego spodziewasz się, płacąc za bułki i mleko.

Wstrząs dla pracowników i klientów

Chociaż sytuacje losowe zdarzają się w sklepach, to jednak porażenie prądem przy kasie to rzadkość. Kto był tego dnia w Biedronce w Jaworznie, z pewnością długo nie zapomni tej chwili. Klienci, którzy byli świadkami wypadku, nie kryli zaskoczenia i niepokoju – rozglądali się po sklepie, spekulując, co właściwie się wydarzyło. W rozmowach dało się słyszeć przypuszczenia o przebiciu instalacji elektrycznej, ale nikt nie potwierdził jeszcze oficjalnie tej wersji.

Na miejscu pojawił się Zespół Ratownictwa Medycznego, który szybko udzielił pomocy poszkodowanej. Kobieta była przytomna, choć mocno roztrzęsiona. Została przewieziona do szpitala, gdzie zajęli się nią lekarze.

Przeczytaj też: Wycofanie czerwonej cebuli z Biedronki: pilny komunikat dla klientów

Przeczytaj też: Klienci w Biedronce zostawiają mięso na warzywach. Skąd ta beztroska?

Co wiadomo o stanie zdrowia kasjerki?

Na szczęście sytuacja nie okazała się aż tak dramatyczna, jak można by się obawiać. Po kilku godzinach pracownica opuściła szpital i obecnie przebywa w domu. To dobra wiadomość – dla niej samej, jak i dla wszystkich, którzy tego dnia byli świadkami tych niełatwych chwil. To też przypomnienie, jak ważne jest bezpieczeństwo w miejscu pracy – nawet w branży, która wydaje się być przewidywalna.

Biedronka komentuje i wyjaśnia

Sieć Biedronka nie pozostawiła sprawy bez komentarza. W oficjalnym komunikacie potwierdzono, że doszło do wypadku, a okoliczności są obecnie szczegółowo wyjaśniane. W takich sytuacjach standardem jest wszczęcie postępowania wyjaśniającego – i to właśnie teraz robi jaworznicka policja. Funkcjonariusze prowadzą czynności pod kątem wypadku przy pracy. Czekamy więc na ustalenia, które rzucą światło na to, co dokładnie się wydarzyło.

Czy takie wypadki są częste?

Można zadać sobie pytanie: czy to pojedynczy incydent, czy może szerszy problem w polskich sklepach? Z mojego doświadczenia wynika, że przypadki porażenia prądem w dużych sieciach detalicznych należą do rzadkości. Sieci takie jak Biedronka przykładają wagę do bezpieczeństwa, ale – jak widać – czasem nawet najlepsze procedury nie uchronią przed niespodziewaną usterką czy uszkodzeniem instalacji.

Dla pracowników sklepów to ważny sygnał, by nie lekceważyć żadnych podejrzanych sygnałów: iskrzenia, dziwnych dźwięków z kas czy nagłego „kopnięcia”. Lepiej zgłosić każdą taką sytuację przełożonym, niż ryzykować zdrowiem.

Jak dbać o bezpieczeństwo w sklepie?

Z perspektywy klienta rzadko myślimy o tym, jak wygląda sklepowa rzeczywistość od zaplecza. A przecież kasjerzy codziennie obsługują setki osób, pracują przy urządzeniach pod napięciem, w tempie, które nie zawsze pozwala na chwilę oddechu. W takich warunkach nawet drobna awaria może mieć poważne skutki.

Warto wiedzieć, że duże sieci – w tym Biedronka – mają swoje procedury bezpieczeństwa i regularne przeglądy techniczne. Ale życie bywa przewrotne. Dlatego, jeśli podczas zakupów zauważysz coś niepokojącego – zapach spalenizny, nietypowe dźwięki, migotanie świateł – nie wahaj się zgłosić tego pracownikowi. To niby drobiazg, a bywa kluczowy.

Kilka praktycznych wskazówek dla klientów:

  • Nie dotykaj urządzeń elektrycznych w sklepie, jeśli nie jesteś do tego uprawniony.
  • Unikaj kas, przy których widać uszkodzone przewody lub wyczuwalny jest zapach spalenizny.
  • Zwracaj uwagę na komunikaty obsługi i nie ignoruj ewakuacyjnych poleceń.

Refleksja na koniec

Ten wypadek to nie tylko lokalne wydarzenie – to także przypomnienie, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od sprawnego działania sklepów i ludzi, którzy je obsługują. Każdy z nas mógłby znaleźć się w podobnej sytuacji – czy to jako klient, czy jako pracownik. Dobrze, że tym razem skończyło się „tylko” na strachu i krótkim pobycie w szpitalu. Ale warto zachować czujność – niezależnie od tego, czy stoimy po jednej, czy po drugiej stronie kasy.