Biedronka i Jeronimo Martins: zamykają sklepy w Portugalii, rosną na Słowacji
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 2 lutego 2026
Zaskakujące decyzje właściciela Biedronki — co się dzieje w Portugalii?
Czy wyobrażaliście sobie kiedyś, że marka kojarzona w Polsce z tanimi zakupami i codzienną wygodą, będzie musiała zamknąć część swojej działalności za granicą? Właśnie taką decyzję podjęła Grupa Jeronimo Martins, która stoi za siecią Biedronka. Tym razem chodzi o Portugalię i markę Hussel, specjalizującą się w słodkościach. Nie jest to jednak historia o czekoladach, tylko o twardych liczbach i bezlitosnym rynku.
Hussel znika z Portugalii. Dlaczego?
Sieć Hussel, znana z wyrobów cukierniczych i czekolady, okazała się po prostu nierentowna. Z czym to się je? Otóż, sprzedaż nie szła najlepiej, koszty operacyjne rosły, a konkurencja w portugalskiej branży słodyczy nie dawała za wygraną. Zarząd Jeronimo Martins uznał, że nie ma sensu dalej walczyć o ten segment — zwłaszcza gdy prognoz nie da się poprawić z dnia na dzień. Decyzja o likwidacji była więc ekonomicznie uzasadniona. A ile sklepów Hussel zostanie zamkniętych? Cała sieć. Proces wygaszania działalności potrwa aż do 30 kwietnia 2026 roku.
Co z pracownikami?
W takich sytuacjach zawsze pojawia się pytanie: co z ludźmi? Jak zapewnia Grupa Jeronimo Martins, pracownicy zamykanych sklepów otrzymali propozycję zatrudnienia w innych spółkach należących do grupy, które działają na terenie Portugalii. To trochę jak przesuwanie pionków na szachownicy — nie każdy ruch jest łatwy, ale nikt nie zostaje bez opcji.
Przeczytaj też: Biedronka rośnie w siłę: wyniki Jeronimo Martins za 2025 zaskakują rynek
Przeczytaj też: Brakuje jajek w sklepach? Sprawdzamy, co szykuje Biedronka i konkurencja
Nowa strategia Jeronimo Martins — selektywność zamiast sentymentów
Czy to już koniec słodyczy w portugalskich sklepach Jeronimo Martins? Nie do końca. Ta decyzja wpisuje się w szerszą zmianę strategii koncernu — większy nacisk na stabilność finansową i koncentrację na najbardziej rentownych segmentach. Zamiast trzymać przy życiu projekty, które nie generują oczekiwanych wyników, Jeronimo Martins stawia na te biznesy, które naprawdę się opłacają.
Biedronka na Słowacji — ekspansja, której nie można przeoczyć
Podczas gdy w Portugalii kończy się era Hussel, w Europie Środkowej Jeronimo Martins wyraźnie przyspiesza. W 2025 roku grupa zadeklarowała inwestycje przekraczające 1 miliard euro. A jednym z najważniejszych wydarzeń minionego roku był debiut Biedronki na Słowacji. Pierwszy sklep otwarto w Miloslavov na początku marca 2025 roku. I nie był to jednorazowy wybryk.
W czwartym kwartale 2025 r. liczba placówek Biedronki na Słowacji niemal się podwoiła — obecnie działa tam już 15 sklepów. Plany na 2026 rok? Przekroczenie progu 50 placówek. To dynamiczna ekspansja, której nie można zignorować. Wygląda na to, że Jeronimo Martins nie tylko selektywnie zamyka nierentowne projekty, ale również śmiało inwestuje w nowe rynki.
Czy zamknięcie Hussel wpłynie na polską Biedronkę?
Można się zastanawiać — czy takie decyzje za granicą mają jakiś wpływ na nas, klientów Biedronki w Polsce? W praktyce, likwidacja nierentownych marek pozwala koncernowi skupić się na rozwoju tych, które przynoszą największe zyski. To właśnie dlatego Biedronka nieustannie się zmienia, inwestuje w nowe technologie (jak kasy samoobsługowe czy systemy zwrotu opakowań) i testuje nowe rozwiązania.
Przykład z życia: co to oznacza dla zwykłego klienta?
Jeśli regularnie robicie zakupy w Biedronce, być może zauważyliście, że sklepy stale się rozbudowują, zmieniają układ półek i wprowadzają nowe usługi. To efekt ciągłego inwestowania i rozwoju — właśnie dzięki temu, że koncern nie boi się zamykać nierentownych segmentów, ma środki na ekspansję Biedronki.
Jeronimo Martins — co dalej?
Rok 2026 zapowiada się dla Jeronimo Martins jako czas dużych zmian. Zamknięcie sieci Hussel to tylko jeden z ruchów w szerszej układance. Kluczowe marki, jak Biedronka, będą dalej wzmacniane, a ekspansja na nowe rynki nabiera tempa. Z drugiej strony, zmiany na rynku portugalskim pokazują, jak szybko można przestawić się z jednego modelu biznesowego na drugi, jeśli sytuacja tego wymaga.
Czy to już ostatnie takie decyzje? Rynek zmienia się dynamicznie, a sieci handlowe muszą być gotowe na wszystko. Jak pokazuje przykład Jeronimo Martins — nie da się prowadzić biznesu tylko na sentymencie. Liczy się twarda kalkulacja, skuteczność i szybka reakcja na zmieniające się warunki.
Biedronka w Polsce — stabilność czy zmiany?
Na razie dla polskiego klienta sytuacja jest korzystna: Biedronka inwestuje, rozwija się, a jej pozycja na rynku jest bardzo silna. Oczywiście, pojawiają się czasem zmiany, które mogą zaskoczyć (jak wycofanie niektórych opcji z kas samoobsługowych), ale ogólny trend jest pozytywny. Polacy nadal wybierają Biedronkę jako miejsce codziennych zakupów, a sieć nie zwalnia tempa.
Podsumowanie — rynek detaliczny to nieustanna gra
Zamknięcie Hussel w Portugalii to dowód na to, że nawet duże grupy muszą się czasem wycofać z nierentownych segmentów. Ale to właśnie dzięki temu Biedronka może rosnąć w Polsce i Słowacji. W świecie handlu detalicznego liczy się elastyczność, umiejętność szybkiego reagowania i odwaga w podejmowaniu decyzji. Czy to się opłaci? Czas pokaże, ale jak na razie strategia Jeronimo Martins jest przykładem, jak prowadzić biznes z głową — i bez sentymentów.