Biedronka rośnie w siłę: wyniki Jeronimo Martins za 2025 zaskakują rynek
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 13 stycznia 2026
Czy Biedronka znowu pobije rekord? Wyniki Jeronimo Martins dają do myślenia
Na rynku handlu detalicznego w Polsce trudno o nudę. Biedronka, której logo znają chyba wszyscy, właśnie pokazała, że nie zwalnia tempa. Grupa Jeronimo Martins – właściciel m.in. sieci Biedronka – zamknęła ostatni kwartał 2025 roku z przychodami na poziomie 9,46 mld euro. To wzrost o 8,7 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Sporo, prawda? W skali całego roku przychody sięgnęły 35,99 mld euro, co daje wzrost o 7,6 proc. rok do roku. Dla porównania: to mniej więcej tyle, ile wart jest cały rynek spożywczy średnich miast.
Biedronka – polski lider z europejskimi wynikami
Jeśli spojrzeć na same wyniki Biedronki, robi się jeszcze ciekawiej. Przychody tej sieci w IV kwartale wyniosły 6,59 mld euro (o 7,9 proc. więcej niż rok wcześniej). W całym 2025 roku Biedronka osiągnęła 25,34 mld euro przychodu – wzrost o 7,5 proc. Wartość sprzedaży LFL (czyli porównanie sprzedaży w tych samych sklepach, bez wpływu nowych otwarć) wzrosła o 1,9 proc. To może nie wydaje się kosmicznie dużo, ale w świecie sieci handlowych to solidny wynik, zwłaszcza przy inflacji i trudnych nastrojach konsumenckich.
Nowe sklepy – czy Biedronka jest już wszędzie?
Często żartuje się, że Biedronka jest na każdym rogu. Okazuje się, że nie jest to dalekie od prawdy. W 2025 roku sieć otworzyła aż 181 nowych sklepów – netto przybyło ich 152. To daje ponad jeden sklep otwierany dziennie. Ktoś powie: "po co tyle?" Odpowiedź jest prosta – sieć chce być jak najbliżej klientów. I to działa. Oprócz nowych otwarć, Biedronka przebudowała 282 lokalizacje. Jeśli robiłeś zakupy w nowoczesnej Biedronce z szerokimi alejkami i samodzielną kasą, to pewnie właśnie w jednej z tych odświeżonych placówek.
Przeczytaj też: Biedronka i Jeronimo Martins: zamykają sklepy w Portugalii, rosną na Słowacji
Przeczytaj też: Biedronka testuje e-Portfel: zwrot kaucji za butelki łatwiejszy niż myślisz
Co napędza wzrost? Kilka refleksji z codziennych zakupów
Nie ma co ukrywać – Polacy lubią Biedronkę. Z jednej strony chodzi o ceny. Z drugiej, o dostępność i szeroki wybór produktów. Sieć potrafi przyciągnąć promocjami, a regularne akcje tematyczne (typu Tydzień Portugalski czy Fiesta Mexicana) sprawiają, że zakupy stają się nieco ciekawsze. Mimo rosnącej konkurencji, Biedronka nie traci impetu.
Sprawdź aktualne najlepsze przeceny w Biedronce.
Warto zauważyć, że sieć intensywnie inwestuje w infrastrukturę – nie tylko w nowe sklepy, ale też w modernizację już istniejących. To przekłada się na komfort zakupów, a przecież nikt nie lubi przeciskać się w ciasnych alejkach, prawda?
Jeronimo Martins – globalna perspektywa, lokalne wyzwania
Prezes Jeronimo Martins, Pedro Soares dos Santos, podkreśla, że wszystkie marki grupy osiągnęły wzrost wolumenów sprzedaży. Oczywiście, niepewność geopolityczna i zmieniające się nastroje konsumenckie mogą trochę namieszać, ale solidny wynik za 2025 pozwala patrzeć na nowy rok z optymizmem.
W praktyce oznacza to, że Biedronka raczej nie zwolni. Może pojawią się kolejne innowacje – automatyczne kasy, nowe formaty sklepów czy jeszcze ciekawsze akcje promocyjne. Kto wie, może za kilka lat zakupy w Biedronce będą wyglądać zupełnie inaczej?
Co to oznacza dla przeciętnego klienta?
Więcej sklepów to większa wygoda – nie trzeba jechać przez pół miasta, żeby złapać świeże pieczywo albo skorzystać z promocji na kawę. Z drugiej strony, wzrost przychodów to także sygnał, że Polacy nie rezygnują z zakupów w tej sieci. Mimo inflacji i wzrostu cen, Biedronka utrzymuje swoją pozycję. To może też oznaczać, że w kolejnych latach zobaczymy jeszcze więcej lokalnych promocji czy ukłonów w stronę klientów – np. rozwój programów lojalnościowych czy lepsze aplikacje mobilne.
Czy na rynku jest miejsce na więcej?
Ciekawi mnie, jak długo ten trend się utrzyma. Czy Biedronka zacznie otwierać jeszcze mniejsze placówki, czy postawi na supernowoczesne markety? A może w pewnym momencie rynek się nasyci i sieć zacznie skupiać się na jakości zamiast ilości? Na razie wszystko wskazuje na to, że dynamika rozwoju jest naprawdę imponująca.
Podsumowanie na luzie
Wyniki Jeronimo Martins za 2025 pokazują, że polski rynek handlu detalicznego wciąż rośnie, a Biedronka nie zamierza oddać pozycji lidera. Większa liczba sklepów, lepsza infrastruktura, przychody idące w miliardy euro – to wszystko przekłada się na codzienne zakupy milionów Polaków. Czy warto śledzić wyniki takich sieci? Zdecydowanie tak. Bo choć liczby mogą wydawać się abstrakcyjne, to właśnie one kształtują realny obraz tego, jak wygląda nasze codzienne kupowanie.