Dlaczego w Biedronce stoją wielkie kartony? System kaucyjny na start
Redakcja Kody z Biedry
Opublikowano 25 stycznia 2026
Co to za kartony przy kasach w Biedronce?
Jeśli ostatnio robiłeś zakupy w Biedronce, pewnie zwróciłeś uwagę na spore, kartonowe pojemniki stojące tuż przy wyjściu. Nie, to nie nowa akcja na darmowe produkty, ani tym bardziej zapasowe pudła na przecenione ciastka. Te nietypowe kontenery – z wyraźnym napisem „zwrot opakowań – segreguj i odzyskuj” – to odpowiedź sieci na zmiany, które czekają polski handel. Zastanawiasz się, o co chodzi? Właśnie wkraczamy w erę systemu kaucyjnego.
Sprawdź aktualne najlepsze przeceny w Biedronce.
System kaucyjny w Polsce w praktyce
Od 1 października 2025 r. w Polsce rusza system kaucyjny. Brzmi poważnie, ale chodzi o to, byśmy mogli oddawać opakowania po napojach (butelki plastikowe, szklane, puszki), a w zamian odzyskiwać kaucję – czyli drobne, które doliczane są do ceny produktu. Pomysł nie jest nowy, ale dopiero teraz staje się obowiązkowy na większą skalę. W teorii: mniej śmieci, więcej recyklingu, większa motywacja do segregowania. W praktyce? Zobaczymy.
Przeczytaj też: Kartonowy recyklobox w Biedronce – tak wygląda system kaucyjny po polsku
Przeczytaj też: Biedronka i system kaucyjny: 53 miliony butelek, tysiące automatów i rekordow...
Biedronka postanowiła nie czekać do ostatniej chwili. Zamiast inwestować w kosztowne automaty, jak niektóre sieci, zdecydowała się na prostsze rozwiązanie – wielkie kartony z wrzutnią u góry. Jest w tym coś z polskiej zaradności, prawda? Zamiast skomplikowanych maszyn z ekranem i skanerem, po prostu solidny karton, który spełnia swoją rolę.
Dlaczego nie butelkomaty?
Można się zastanawiać, czemu Biedronka nie postawiła u siebie popularnych butelkomatów. Przecież te automaty są już znane z innych krajów – wrzucasz butelkę, automat skanuje kod, a na koniec dostajesz paragon na zwrot kaucji. Szybko, wygodnie, w teorii bezproblemowo.
Tyle że takie urządzenia kosztują, wymagają serwisowania, a i przy dużym ruchu potrafią się zaciąć. Sieć wybrała po prostu kartonowe pojemniki. Czy to rozwiązanie tymczasowe? Pewnie tak. Ale czy działa? Na razie daje radę. Opakowania trafiają tam, gdzie powinny, a obsługa sklepu regularnie je opróżnia.
Jak oddać opakowania w Biedronce?
Możesz przynieść puste butelki lub puszki do sklepu i wrzucić je do kartonu przy kasie. Oczywiście, na ten moment nie każdy sklep jeszcze przyjmuje wszystkie rodzaje opakowań, bo system dopiero się rozkręca. Warto też pamiętać, że zwrot kaucji będzie możliwy tylko za opakowania z wyraźnym oznaczeniem, że podlegają systemowi.
Czy to wygodne? Z jednej strony: nie musisz stać w kolejce do maszyny. Z drugiej: nie dostajesz od razu paragonu na zwrot kasy. Ale dla wielu osób najważniejsze jest, by nie musieć szukać specjalnych punktów czy wracać z pustymi butelkami do domu.
Co się stanie z wrzuconymi opakowaniami?
To pytanie, które często słyszę od znajomych. Sieć zapewnia, że zebrane opakowania trafiają do recyklingu – zgodnie z wymogami ustawy. Nawet jeśli nie wygląda to supernowocześnie, liczy się efekt końcowy. Im więcej osób wrzuci butelki do kartonu, tym więcej surowca wróci do obiegu.
Czy kartonowe pojemniki to przyszłość?
Nie sądzę. To raczej przejściowe rozwiązanie, zanim system kaucyjny nabierze rozpędu. Pewnie za kilka miesięcy, zwłaszcza w dużych miastach, pojawią się klasyczne butelkomaty, a kartony zostaną wyparte przez bardziej zaawansowane stacje zwrotu. Na razie jednak Biedronka testuje, jak Polacy zareagują na nowy sposób oddawania opakowań.
Co zmieni system kaucyjny i jak się przygotować?
Warto już dziś zacząć zwracać uwagę na oznaczenia na butelkach i puszkach. Od października 2025 każdy sklep powyżej 200 m² będzie musiał przyjmować zwroty opakowań po napojach objętych kaucją. W praktyce – nie tylko Biedronka, ale też Lidl, Carrefour czy Auchan. Kaucja wyniesie od 50 groszy do 2 zł za sztukę, w zależności od rodzaju opakowania. To nie są ogromne kwoty, ale jeśli pijesz dużo wody mineralnej czy napojów gazowanych, może się uzbierać niezła suma.
Jak się przygotować? Najprościej: nie wyrzucaj butelek i puszek do kosza. Zamiast tego zbieraj je w domu, a przy okazji większych zakupów wrzuć do kartonu w sklepie. Jeśli system będzie działał sprawnie, odzyskasz kaucję przy kasie lub w formie paragonu do wykorzystania.
Czy Polacy polubią zwroty opakowań?
To się dopiero okaże. Pamiętam, jak w latach 90. oddawało się szklane butelki po oranżadzie czy piwie – była w tym jakaś satysfakcja, zwłaszcza, gdy za kilka sztuk można było kupić kolejną oranżadę. Nowy system jest bardziej formalny, ale idea pozostała ta sama: mniej śmieci, więcej recyklingu, drobny zysk dla konsumenta.
Na razie kartonowe pojemniki w Biedronce budzą ciekawość i czasem lekką konsternację. Ale jeśli okaże się, że to działa – może za rok stanie się to dla nas równie naturalne, jak segregacja śmieci czy korzystanie z e-paragonów. Czas pokaże, czy polska pomysłowość wygra z technologią.